Strona 1 z 1

Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: cyberpunx
Witam,

Zbudowałem swoje pierwsze formikarium, zasiedliłem małą kolonię (królowa + 6 robotnic) mrówki to: Lasius niger (takie na początek).

Gniazdo mają wilgotne, codziennie dostają klika kropel wody do poidła i mieszankę jajko, miód, witaminy do jedzenia.

Po wejściu do formikarium "rozbiegły się" po wybiegu spenetrowały teren, objadły się ile wlezie (przyszył w próbówce w paczce) i w końcu królowa zasiedliła gniazdo (tu miałem uciechę, bo trafiła tam gdzie miała ;) ).

Aczkolwiek po tym jak zasiedliła gniazdo, robotnice "oblazły" królową i non stop siedzą razem w gnieździe. Jak "stuknę" w gniazdo to wychodzi jedna (zwiad?) łazi po okolicy i wraca do gniazda siedzieć z pozostałymi.

Jestem cierpliwy, ale miałem wrażenie, że trochę więcej pooglądam ;)

Moje domysły: za zimno - czy mogę je podgrzać lampką biurkową?

Co innego może się dziać?

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: red20
co mozesz zrobic to byc bardziej cierpliwym i czekac az kolonia rozrosnie sie do wiekszych rozmiarow i pozywienie bedzie potrzebne prawie caly czas.
moje nigerki robia podobnie, jak sie najedza (az im wychodza rozstepy na dupkach) to siedza razem z krolowa i nic nie robia, ale to chyba normalne przy mniejszych koloniach.

cierpliwosci :wink:

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: pawelllQwE
cyberpunx pisze:Co innego może się dziać?
Nic. Typowe zachowanie, są najedzone mają wilgotność to co ma robić tak mała kolonia jak nie siedzieć i czekać aż królowa złoży jajka :wink:

A tak na marginesie, jaką masz temperaturę?

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: cyberpunx
pawelllQwE pisze:A tak na marginesie, jaką masz temperaturę?
Odpowiednią do Krakowskiej kamienicy :lol: Nie mam pojęcia, muszę to zbadać - w pokoju jest chłodno. Na pewno nie ma więcej niż 20.

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: pawelllQwE
No to trochę mało, tak 24-26 było by dobrze, a i kup termometr przyda się :wink:

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: Marlan
cyberpunx, na moje oko to wina temp. Mrówki są ciepłolubne, jak nam jest zimno to nie chce nam się nic robić. Tak samo jest z mrówkami.

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: Pumba
Czytałem coś o tym, ale nie dokładnie o mrówkach tylko w ogóle. Przy hodowaniu owadów mając większą temperaturę kolonia rozrasta się szybciej, ale krócej żyje. Jak jest mniejsza temperatura to kolonia żyje wolniej i dłużej. Którą opcję wybrać nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że każdy z nas korzysta z tych dwóch sposobów na raz. Wszystko to zależy raczej od temperatury w pokoju :]

Re: Moje pierwsze mrówki

: pt 24 kwie, 2009
autor: sodek
Pumba pisze: Przy hodowaniu owadów mając większą temperaturę kolonia rozrasta się szybciej, ale krócej żyje. Jak jest mniejsza temperatura to kolonia żyje wolniej i dłużej. Którą opcję wybrać nie mam pojęcia. Wszystko to zależy raczej od temperatury w pokoju :]
najlepiej jest wybrać optimum czyli warunki optymalne :)
Zależy też od tego, czy będziesz ogrzewał terrarium czy też nie :)

ja jakoś nie dogrzewam nic i wszystko okej

Re: Moje pierwsze mrówki

: sob 25 kwie, 2009
autor: pawelllQwE
Optymalna temperatura powinna być utrzymywana w okresie letnim, a w okresie zimowym jak wiadomo zimujemy mrówki. Taki cykl jest najbardziej wskazany dla mrówek krajowych :wink:

Ale jak już wcześniej pisałem wskazane byłoby podnieść temperaturę do tych 26'C, nigerki to twardzielki ale pamiętaj żeby nie przesadzić. lepiej dogrzewaj wolniej i z dalszej odległości (temperatura rośnie wolniej) niż od razu przyładować lampkę do formi :p

Wywaliłem z tego tematu bajzel który sam zacząłem :p (czyli dyskusję na temat pisania identycznych tematów na dwóch forach) - killy9999

No i pandemonium

: pn 04 maja, 2009
autor: cyberpunx
Świńska grypa? Sam nie wiem...

Od czasu napisania 1 posta, mrówki się nie ruszyły z miejsca. Królowa siedzi w gnieździe, przy niej mrówki. Miałem 6 robotnic. Wczoraj utopiła się 1 (moja wina), druga łazi po nasączonej watą wodzie i tam tak jakby "zastyga" (od razu zaznaczę, że wilgotność mają OK). Trzecią znalazłem przy wejściu do gniazda wyglądała jakby miała drgawki, przewracała się na plecy i jak będąc "na noga" telepie się i spada. Próbowałem dogrzewać formikarium lampką ale to nie zadziałało. Jak patrzę na podpierdzielające po parkingu firmowym mrówki (ten sam gatunek co moje) to mam wrażeni, że z moimi jest coś nie tak.

Jakieś pomysły? Co zrobić dalej? Czy królowa "do produkuje" zaginione robotnice?

Pozdrawiam

Re: Moje pierwsze mrówki

: pn 04 maja, 2009
autor: pawelllQwE
cyberpunx pisze:wyglądała jakby miała drgawki, przewracała się na plecy i jak będąc "na noga" telepie się i spada
Nie chce nic mówić, ale moje Lasius sp. (robo) też tak miały i w końcu padły. A czy podgrzewasz do tych 25-26'C, czy dalej masz te 20'C?

Problem z grzaniem

: pn 04 maja, 2009
autor: cyberpunx
Obecnie mam nadal 20/21 stopni. Aby było więcej musiałbym im zostawiać non stop włączoną lampkę biurkową. Czasami kładę je na pudło od kompa to temperatura wzrasta i gniazdo królowej jest zaparowane. Pod koniec tygodnia zabieram się do zbudowania czegoś większego (nie za 3 zł) może warunki będą lepsze...

Jak podgrzewać?

Re: Moje pierwsze mrówki

: śr 20 maja, 2009
autor: shathur
Ja swoje Messory podgrzewam lampką, ale zajęło mi kilka dni dopasowanie odległości pomiędzy lampką a gniazdem, i parę aktów totalnej paniki było, kiedy je lekko przegrzałem. Moje też siedzą w jednej komorze, królowa jak smok na kupie nasion, a wyłażą tylko żeby uzupełnić białko - to znaczy jak się pojawi świerszczyk na szkiełku, i skubane, ostatnio głównie kiedy nie patrzę! Nie przejmowałbym się nieruchawością (to co piszesz o drgawkach jest jednak niepokojące, zastanów się, czy nie podajesz im jakiejś trucizny, np: wody kranowej), w końcu one nie pracują w biurze, nie muszą się ruszać dla zdrowia! Z tego co piszesz wynika, że dość nimi trzęsiesz - przenosisz na kompa, itp... zostaw je w spokoju na jakiś czas - u mnie trzy dni bez dotykania zaowocowały ślicznym pakiecikiem pięciu jajek!

Re: Moje pierwsze mrówki

: czw 21 maja, 2009
autor: Ghandi
cyberpunx pisze:miała drgawki, przewracała się na plecy i jak będąc "na noga" telepie się i spada.
Kiedyś widziałem film [chyba prowadzony przez Attenborough] i podobnie zachowywały się mrówki zaatakowane przez grzybka. Same drgawki mogą tez być wywołane np stresem.