Manica rubida - dexter688
: pn 31 maja, 2010
Był niekoniecznie piękny dzień. Nagle telefon od taty:
- Złapałem jakąś mrówkę, chyba królową. Taka dosyć duża, coś około 1 centymetra (była oczywiście większa) z brązowym końcem odwłoka.
Na początku myślałem że złapał jakiegoś Lasiusa, gdyż opis nie był zbyt szczegółowy
Przywiózł ją do domu w pudełku po landrynkach (
). Odkręca pokrywkę, patrzę
Manica rubida! W ciągu następnej minuty przygotowałem probówkę, wpuściłem do niej królową i zatkałem wylot watą. Królowa prawie od razu zaczęła drzeć watę.
Gdy na następny dzień się nie uspokoiła dałem jej arenę z dużego pudełka po ferrero. Po zbadaniu nowej areny zaszyła się w probówce, którą zacieniłem czerwoną folią. Wczoraj wieczorkiem patrzę - królowa wychodzi na żer, a w probówce coś takie białe leży przy wacie
To chyba jajka. Piszę "chyba" bo przez tą folię bardzo kiepsko widać. Królowa ma dostęp do miodu, mieszanki i owadów. Narazie widziałem jak jadła miodek. Chwile tarmosiła muszkę ale nie wiem czy coś uszczknęła.
Fotki pojawią się poźniej.
Pytania i porady:
viewtopic.php?p=34331#34331
- Złapałem jakąś mrówkę, chyba królową. Taka dosyć duża, coś około 1 centymetra (była oczywiście większa) z brązowym końcem odwłoka.
Na początku myślałem że złapał jakiegoś Lasiusa, gdyż opis nie był zbyt szczegółowy
Przywiózł ją do domu w pudełku po landrynkach (
Fotki pojawią się poźniej.
Pytania i porady:
viewtopic.php?p=34331#34331














