śr 18 sie, 2010
Tak jak się obawiałem, robotnice żółtków poszły w zapomnienie. Adopcja, pozornie udana, nie zadziałała i żółtki pomimo długotrwałego chłodzenia, gdy tylko miały okazję, uciekały stadami na arenę. Tam kopały w suchym piachu, ignorowały jedzenie itp. Wykonywały podobne czynności szukając swojego poprzedniego gniazda i w końcu usychały, bądź padały z głodu.
Kartonówka została przedaoptowana na nigerki. Tu pojawił się nowy problem - jako, iż dorzuciłem im 4 robotnice kartonówki z naturalnego gniazda, stare kartonówki (te zaadoptowane 4) zaczęły się panoszyć. Uciekały na arenę zupełnie jak podziemnice, poza tym wynosiły wszystkie poczwarki nigerek. Robotnice też były i nadal są wynoszone. Mam nadzieję, że sytuacja się zmieni. Istny burdel teraz się zrobił - kartonówka wynosi nigerki w postaci poczwarek i robotnic, a one wnoszą poczwarki do gniazda. Głupieją jeszcze bardziej niż umbratusy.
Dobra wieść jest taka, że przy nigerkach odwłok królowej momentalnie powiększył się dwa razy, a królowa zniosła pakiet jaj. Liczę na ogarnięcie się kartonówek - może zajmą się potomstwem swojego gatunku...
Zdjęcia będą później, bo probówka jest akurat brudna i nic nie widać.