Wyszedłem dzisiaj na spacer po osiedlowej uliczce i liczyłem zasuwające chodnikiem/asfaltem królowe "nigerek".
Stoperem sprawdzałem czas, po którym naliczyłem 100 śmigających, bezskrzydłych królowych.
Pierwsza setka: 6 i pół minuty,
druga setka: 6 minut,
trzecia setka (chyba wlazłem w jakiś rój): 5 minut.
Ciekaw jestem, jak to wygląda u Was i jak to będzie wyglądać za miesiąc.
Także stopery (komórki) w dłoń i liczymy królowe
Wychodzi na to, że spotykałem królową co 3 sekundy
PS: jak nam będzie za rok jakiś nowicjusz żebrał o królowe, to mu ten temat przedstawimy
.png)
- forum o makrofotografii