Strona 1 z 1
Mrówki
: pt 04 sie, 2006
autor: Pawee
Mam w formikarium kilkanaście robotnic i kilka mrówek uskrzydlonych bez królowej , więc mam jakieś szanse że bedą kupulować, bo chciałem mieć królową
Re: Mrówki
: pt 04 sie, 2006
autor: Kmieciu
Nie-kopulować mogą tylko królowe w okresach zwanych rójkami z samcami które również są uskrzydlone i są wypuszczane z mrowisk również w tych okresach.Możliwe że te uskrzydlone mrówki o których piszesz to zarówno samce i jak i królowe jednak nie daje praktycznie żadnych szans na zapłodnienie królowych.Obserwój uskrzydlone mrówki-jak zauważysz że któraś odrzuciła skrzydełka znaczy że była zapłodniona już w momencie jej złapania przez Ciebie-wtedy odizoluj ją od reszty i stwórz jej warunki takie jak kroku pierwszym z faq ze strony.Robotnice nie mają w tym procesie żadnego udziału-możesz je śmiało wypuścić.Jest dużo opisów jak rozpoznać królową od samców na forum-poszukaj.Powodzenia!
Re: Mrówki
: sob 05 sie, 2006
autor: Dominik
Ja tylko dodam, że nawet jeśli królowa odrzuci skrzydełka (szczególnie po dłuższym czasie), to nie daje pewności, że jest zapłodniona. Będziesz miał pewność dopiero po wykluciu się robotnic, a bardzo wysokie prawdopodobieństwo w momencie pojawienia się larw. Królowe możesz pozostawić z robotnicami - będzie im łatwiej. Oczywiście w przypadku gatunku monoginicznego pozostanie tylko jedna zapłodniona królowa.
Re: Mrówki
: ndz 06 sie, 2006
autor: AdamM
Czyli może się zdarzyć że będzie składała takie "puste" jaja?
Re: Mrówki
: ndz 06 sie, 2006
autor: Dominik
Rozumiem, że masz na myśli jaja troficzne, czyli pokarm. Szczerze mówiąc nie jestem pewien, jak to wygląda w praktyce - teoretycznie nie widzę przeszkód.
Tak jeszcze dla wyjaśnienia, prawie u wszystkich mrówek z zapłodnionych jaj wylęgają się samice, natomiast z niezpłodnionych samce. Teoretycznie jest więc możliwe, że niezapłodniona królowa zniesie jaja, z których powstaną samce. O ile w przypadku faraonki może nawet dojść do kopulacji i zapłodnienia z tymi samcami (synami), o tyle w przypadku rodzimych gatunków nie liczyłbym, że niezapłodniona królowa wychowa cokolowiek.