Mech do formikarium.Jak przygotowac?

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
mrmonsun
Posty: 41
Rejestracja: sob 18 sie, 2012
Lokalizacja: Bydgoszcz

śr 05 wrz, 2012

Witam.
Takie troszkę dziwne pytanie ale jak przygotowac mech do formikarium? Zalac go wrzątkiem, wyprażyc w piekarniku czy jeszcze w jakiś inny sposób? I czy macie jeszcze inne ciekawe pomysły na wystrój formikarium dla camponotus herculeanus?
Jest piasek, kamolce, jakieś szyszki, i ten mech będzie ,ale czy macie jeszcze jakieś ciekawsze pomysły?
Za odpowiedź z góry dziękuję :lol:
L.niger, Formica fusca, C.herculeanus
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

śr 05 wrz, 2012

Skopiuję samą siebie z tematu : viewtopic.php?f=29&t=5015&p=47883#p47883
geb88 pisze:Patyki, kamyki, krzemień, trochę mchu jakiegoś, kora, kość, trochę zeschłej trawy i piach z glinką - taki mój standard :D Ostatnio znalazłam sporo fajnego drewna/patyków na plaży. Ciekawe kształty, ładnie otoczone i raczej czyste. Cokolwiek tam żyło, powinno zdechnąć po wyjęciu z wody.
Kiedyś posklejałam kilka kamieni w wysoki stosik z muszlą na wierzchu, miało służyć za karmnik, ale było za wysokie do kompaktów.
Mech używam, ale nic z nim nie robię. Rzecz jasna mieszka tam na kupę cała masa mikroorganizmów i liczę się z tym, że któryś z nich może przejąć pałeczkę nad mrówkami i je ukatrupić. Ktoś tam kiedyś mech gotował, ale wg. mnie to raczej zły pomysł.
Najlepiej chyba będzie go wysuszyć, chociażby na słońcu. Martwy mech blaknie po dłuższym kontakcie z promieniami słonecznymi.
Może ktoś inny ma jakiś pomysł na ten mech ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Soluer
Posty: 55
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012

śr 05 wrz, 2012

zamrozić go?
arturro
Posty: 34
Rejestracja: pt 11 lut, 2011
Lokalizacja: Wrocław/Długołęka
Kontakt:

pt 07 wrz, 2012

Nic go nie zamrażaj. Ja nie zamrażam, co najwyżej mogę położyć na pełnym słońcu na dzień, dwa, ale i to robię bardzo rzadko, wtedy jak zauważę jakieś żyjątko. Ważne jest aby był suchy, ale to z powodu aby nie spleśniał na arenie i nie podsączał na piasek areny.
Tyle zachodu o byle szmatę.
ODPOWIEDZ