Dziś w mojej koloni F.Cinerea ( 30-40 robo ) stała się , a raczej dzieje bardzo dziwna rzecz :/ Wrzuciłem na arenę formikarium ledwo żywego , niewielkiego pająka , który wtarzał się do wejścia do gniazda . Zajrzał do niego i szybko ruszył w drugą stronę . Robotnice w tym samym momencie rzuciły się na królową która była w tej komorze i zaczęły ją atakować , ciągnąć za nogi , a po 5 min wyrzuciły ją z gniazda ! ;( Następnie weszła ona drugim wejściem i było okej - do momentu kiedy dostały się do niej tamte robotnice :c teraz kilka jest na niej i lekko ją gryzą . Jak narazie nie zauważyłem poważniejszych uszkodzeń , porusza się normalnie.
Mieliście kiedyś z czymś takim do czynienia ? macie jakieś pomysły ? Możliwe jest że robo uznały ją za tego owada ??? Brzmi to śmiesznie ale nie wiem co o tym sądzić
Dodam również że umieszczenie formikarium w lodówce odpada - jest zbyt duże.
Z góry dziękuję
Mateusz
.png)