Tam gdzie nazwa gatunkowa podana jest w nawiasach kwadratowych oznacza to, że w chwili pisania danego fragmentu, mrówki nie były jeszcze oznaczone.
Głównym celem tego dziennika jest opisywanie relacji między koloniami, zamieszkującymi probówki umieszczone na wspólnej arenie o wielkości 70cm x 32,5cm zabezpieczonej olejem mineralnym. Na arenie nie ma ozdób, poza piaskiem, dla ułatwienia obserwacji. Po umieszczeniu dwóch kolonii(lub większej ich ilości, w zależności od tego jak mnie fantazja porwie)będę opisywał tu ich perypetie, aż do momentu kiedy uznam, że niczym mnie już nie zaskoczą, wówczas przejdę do obserwacji następnego zespołu. Ten dziennik jest pisany głównie pod gatunki Myrmica ale postaram się zaangażować także kolonie C. herculeanus, L. flavus, mniej prawdopodobny jest udział C. fallax i S. fugax. Rzecz jasna, jeżeli chodzi o wścieklice, nie ograniczę się do stwierdzenia, że mam do czynienia z Myrmica sp., to mijało by się z celem, zostaną one zaliczone do konkretnego gatunku, z tym że nie zrobię tego osobiście, nie mam kompetencji ani sprzętu do porządnego oznaczania, tym zajmie się Michał Michlewicz, który zgodził się wesprzeć ten dziennik swoją wiedzą i umiejętnościami, dzięki Michał!
Wszystkie kolonie Myrmica sp., które tu wystąpią pochodzą od rójkowych królowych złapanych na przełomie lata i jesieni 2012 i zostały odchowane metodą pół-klasztorną. Królowe były karmione minimum 2 x w tygodniu, głównie muszkami owocowymi i pokarmem podstawowym z Mrowkoyada. Poniżej kolonie Myrmica sp. w kolejności od tej, która pierwsza zasłużyła na to miano, z uwzględnieniem liczebności pierwszego pokolenia robotnic, rozumianego jako ilość robotnic i poczwarek w chwili pojawienia się pierwszej robotnicy. Z racji tego, że królowe nie były łapane tego samego dnia, kolejność w której je tu wymieniłem nie pokrywa się z czasem jaki każdej z nich zajęło dorobienie się robotnic.
kolonia nr 1[M. rubra]- pierwsze pokolenie: 2 robotnice
kolonia nr 2[M. rugulosa]- 2
kolonia nr 3[M. rubra] – 3 (1 niedługo po wykluciu zmarła*)
kolonia nr 4[M. gallienii] – 5
kolonia nr 5[M. rugulosa] – 1
kolonia nr 6[M. rugulosa] – 3
kolonia nr 7[M. rugulosa] – 1 (1 niedługo po wykluciu zmarła*)
kolonia nr 8[M.rugulosa] – 2
kolonia nr 9[M. rubra] – 4
kolonia nr 10[M. rubra] - 1
*przez „niedługo” rozumiem okres do 2 tygodni
Stan na 22 grudnia 2012
Nr 1 – 6 robotnic, 1 larwa i jaja
Nr 2 – 4 robotnice, 7 poczwarek, 2 białe larwy, 1 larwa i jaja
Nr 3 – 6 robotnic, 1 poczwarka, 1 larwa
Nr 4 – 5 robotnic, 2 poczwarki, 2 białe larwy i jaja
Nr 5 – 3 robotnice, 3 poczwarki, 1 biała larwa, 3 larwy i jaja
Nr 6 – 4 robotnice, 2 poczwarki, 2 białe larwy i jaja
Nr 7 – 1 biała larwa i jaja(czyli aktualnie to nie jest kolonia)
Nr 8 – 2 robotnice, 2 poczwarki, 1 biała larwa, 3 larwy i jaja
Nr 9 – 3 robotnice, 1 poczwarka, 2 larwy i jaja
Nr 10 – 1 robotnica, 8 larw i jaja
5 królowych jest w trakcie odchowywania pierwszego pokolenia(nie licząc „kolonii” nr 7)
7 królowych nie miało i nie ma żadnego potomstwa i z dniem dzisiejszym miały iść do lodówki ale z racji świąt jest tam zbyt ciasno, co zresztą było do przewidzenia…
Pierwszy duet(22 grudnia 2012)– kolonia nr 1[M. rubra] i 3[M. rubra]
Obie zamieszkują probówki, skład obu został przytoczony już wyżej, jedynka została usadowiona na wschodnim krańcu areny, trójka na zachodnim, obie wylotami probówek w stronę południową, tuż przy szybie, aby ułatwić mi obserwację i kontakt między koloniami(wystarczy, że będą szły wzdłuż szybki żeby na siebie trafić).
16:38 – obie kolonie lądują na arenie, w tej samej minucie 1 robotnica z trójki zwiedza najbliższe otoczenie probówki, minutę później 1 robotnica z jedynki robi to samo.
Od tego momentu, aż do 17:06 nic się nie dzieje ale „nicniedzianiesie” zostało przeze mnie dość dokładnie opisane.
16:39 – robotnica z trójki wraca do gniazda, 16:41 robotnica z trójki ponawia zwiedzanie ale jeszcze w tej samej minucie wraca do probówki. Robotnica z jedynki ciągle kontynuuje zwiedzanie bardzo powoli chodząc tuż przy probówce, o 16:43 wraca do siebie.
16:44 – 1 robotnica z jedynki wychodzi na arenę, 16:45 – 1 robotnica z trójki wychodzi na arenę, minutę później dołącza do niej druga ale tylko na chwilę.
16:47 – robotnica z trójki wnosi kamyczek do gniazda a robotnica z jedynki wraca do gniazda. 16:48 – 1 robotnica z jedynki wychodzi na arenę.
16:49 – 2 robotnice z trójki wychodzą na arenę, jedna z nich bierze kamyczek i zanosi go do gniazda, w tej samej minucie obie są już w swojej probówce. Zaraz po tym kolejny kamyczek ląduje w probówce.
16:51 – 1 robotnica z trójki wychodzi na arenę, i idzie wzdłuż szybki w kierunku kolonii nr 1, kilka cm za nią idzie druga robotnica, która jednak wraca do gniazda już o 16:54. Pierwsza z robotnic powoli, często zawracając i skręcając na chwile na bok, idzie wzdłuż szybki zbliżając się do kolonii nr 1.
16:58 – następna robotnica z trójki wychodzi na arenę i bierze się za noszenie kamyczków. W tym samym czasie 1 robotnica z jedynki wychodzi na arenę kierując się mniej więcej na północny wschód i po osiągnięciu dystansu ok. 20cm od wejścia do swojego gniazda o 17:01 zawraca, o 17:03 jest już w probówce.
17:04 – do gniazda nr 3 wraca robotnica która o 16:51 rozpoczęła marsz w stronę kolonii nr 1 nie osiągając tego celu. 17:05 – po jednej robotnicy z każdej kolonii wychodzi i wnosi po kamyczku do swojego gniazda.
17:06 – 1 robotnica z jedynki wychodzi na arenę, idzie wzdłuż ścianki, na wschód w stronę kolonii nr 3, jeżeli chodzi o kierunek marszu to jest o wiele bardziej zdecydowana niż jej odpowiedniczka z kolonii obok, nie zawraca ani raz, prawie nie zbacza na bok.
17:09 – jest 22cm od kolonii nr 3, ależ emocje!
17:10 – kiedy jest już 10cm od trójki kieruje się na północ, idzie w tym kierunku ze 4cm, potem dość długo kręci się tam i ówdzie po najbliższej okolicy, trzymając mnie w napięciu.
17:14 – wpada na robotnicę z kolonii nr 3 tuż przy wejściu do ich gniazda, następuje bardzo gwałtowna szamotanina, nie za bardzo już wiem kto jest kto. Po chwili jedna z robotnic trzyma drugą za czułek, ciągnąc najpierw po szybce do góry, potem zdecydowanie kierując się w stronę kolonii nr 1, z tego wywnioskowałem że ciągnąca jest z trójki. Trzymana robotnica już nie walczy ale próbuje zapierać się nogami.
17:17 – w trakcie przenoszenia spadają z szybki ale po chwili robotnica z trójki znów wciąga intruza na szybkę i kontynuuje marsz we właściwym kierunku, bardzo zaimponowała mi taką orientacją w terenie poznanym nawet nie godzinę temu!
17:18 – i znów upadek, mimo to kontynuuje jej wynoszenie nie zmieniając kierunku marszu, tym razem idąc po piasku.
17:20 – 28cm od kolonii nr 1 znów wdrapuje się na szybkę.
17:21 – lekko się cofa a 31cm od jedynki obie zastygają niemal bez ruchu na szybce, machając jedynie czułkami.
17:24 – zaczyna targać koleżankę do góry i po chwili obiera znów kurs na wschód, w stronę kolonii nr 1. Po wcześniejszym przestoju w robotnicę z kolonii nr 1 jakby wstąpiły nowe siły, nie okazuje agresji ale skuteczniej niż wcześniej zapiera się nogami znacznie spowalniając marsz.
17:27 – trochę się cofnęły, są 32cm od kolonii nr 1, o 17:28 idąc po piasku już zdecydowanie obierają kurs na trójkę…
17:32 – robotnica wynosząca, w odległości 12cm od swojego gniazda, puszcza czułek koleżanki i…łapie ją za nogę.
17:34 – robotnica z kolonii nr 1 zostaje wypuszczona, obie idą spokojnie i nieśpiesznie w kierunku swoich gniazd. Mimo że robotnica z trójki ma o wiele bliżej to, wbrew moim przewidywaniom, nie ona pierwsza dociera do swojego gniazda. Robotnica z kolonii nr 3 po całym zajściu patroluje teren w promieniu max 22cm od swojego gniazda, do którego wraca dopiero o 17:44. Robotnica z kolonii nr 1 też się nie śpieszy, po długim kręceniu się w promieniu jakiś 2 – 3cm od wejścia do gniazda wchodzi do niego o 17:38. Ich zachowanie się w gnieździe też odbiega od tego czego się spodziewałem, tj. przekazania informacji siostrom przy użyciu widowiskowej gestykulacji i ich wielkiego poruszenia. Robotnica z kolonii nr 1, jak już się doczłapała do swoich, to ograniczyła swoją aktywność do niczym nie wyróżniającego się pomachania czułkami do jednej z sióstr po czym zaczęła się czyścić, żadnego poruszenia to nie wywołało. Robotnica z trójki nawet nie zagadała do nikogo z obecnych tylko od razu przystąpiła do czyszczenia się.
Wczoraj(tj. 22 grudnia 2012)o 23:43 zaglądam do mrówek, sprawdzając czy coś ciekawego akurat się nie dzieje, na arenie spokój, patrzę na jedynkę, na trójkę, ale zaraz, w jedynce jakoś dziwnie tłoczno…liczę robotnice:1,2,3,4,5,6…7 – Pani tu nie stała! Liczę jeszcze kilka razy, ciągle 7. Spoglądam następnie do kolonii nr 3, robotnic 5, liczba potomstwa wszędzie taka sama jak przedtem a jedna robotnica w jedynce jest jakoś dziwnie intensywnie lizana przez koleżankę obok…
No i mamy pierwszy transfer. Położyłem się spać z myślą, że może jutro rano będzie to już jedna kolonia w jednej probówce ale na chwilę obecną zmian brak poza tym szczegółem, że owa nowa robotnica w tym momencie(10:52)jest lizana przez 2 koleżanki.
Dzisiaj(23 grudnia 2012)o 14:51 zauważyłem, że liczba robotnic przebywających w każdej z probówek wróciła do stanu pierwotnego ale za to w kolonii nr 3 liczba potomstwa zwiększyła się o jedną sporą larwę, która pochodzi zapewne z kolonii nr 1 - gdzie aktualnie są jedynie jaja/malutkie larwy. Domyślam się, że przeniesienia tej larwy dokonała robotnica z trójki zaakceptowana w jedynce wczoraj.
O 18:37 na własne oczy zaobserwowałem robotnicę niosącą jajko z kolonii nr 1 do trójki, o 18:42 wróciła do jedynki a o 18:48 przeniosła do trójki jeszcze malutką larwę. Po tym jak robotnice na siebie reagują sądzę, że to już właściwie jedna kolonia.
24 grudnia 2012
Pod osłoną nocy wszystkie mrówki przeniosły się do trójki i od tej pory zjednoczona kolonia będzie nosiła nr 3.
Cytuj:
będę opisywał tu ich perypetie, aż do momentu kiedy uznam, że niczym mnie już nie zaskoczą
- Ten warunek uważam za spełniony w ich przypadku.
EDIT: To była jednak przedwczesna diagnoza...
24 grudnia godzina 16:23 - jedna z królowych trzyma drugą, wykonując odwłokiem ruchy jakby chciała użądlić, a atakowana królowa przyjmuje całkowicie uległą postawę(tzw. postawa poczwarkowa tj. taka jaką przyjmują mrówki, kiedy np. dają się transportować). Robotnice zachowują się neutralnie.
godzina 00:03 - jedna z królowych ciągnie drugą za czułek w stronę wylotu probówki. Robotnice zachowują się jw.
1:44(25 grudnia 2012)w nocy - jedna królowa trzyma drugą za nogę i ciągnie w stronę wyjścia z probówki, a trzymana w ten sposób królowa trzyma jedną z robotnic za czułek, robotnica nie przejawia agresji, po prostu usiłuje się wyrwać z uścisku ciągnąc w swoją stronę. Normalnie cyrk na kółkach...
9:53 - jedna z królowych jest trzymana za nogę przez drugą królową, a za inne z odnóży przez robotnicę.
15:18 - królowe walczą, żadna nie przyjmuje już uległej postawy wobec drugiej. Dodam, że nie walczą w sposób permanentny, chodzą tam i ówdzie po gnieździe(tj. probówce), jak się spotkają to najczęściej dochodzi do konfrontacji, trochę się potłuką, rozchodzą się, schodzą i cykl się powtarza. Robotnice zazwyczaj zachowują się neutralnie.
21:13 - królowe walczą na arenie.
21:15 - na chwile kończą walkę, jedna po drugiej wracają do probówki gdzie się spotykają i znowu jedna chce drugą wyrzucić z gniazda.
Zdjęcie na którym jedna z królowych wyciąga drugą z probówki było zrobione o 21:22.
http://img685.imageshack.us/img685/1285 ... y12005.jpg
http://img132.imageshack.us/img132/1331 ... y12006.jpg
23:04 - robotnica próbuje wynieść królową, trzymając ją za stylik, o 23:06 do robotnicy dołącza druga królowa chwytając pierwszą za odnóże.
23:13 - 1 robotnica wynosi inną z robotnic, która przyjmuje postawę poczwarkową, kilka cm od gniazda, gdzie ją pozostawia. Wyniesiona robotnica stoi tam w bezruchu dłuższą chwilę, nie wiem kiedy wróciła do gniazda bo poszedłem spać.
26 grudnia 2012
10:37 - na arenie znajduje martwą królową.
27 grudnia 2012
Dzisiaj o 13:02 znalazłem na arenie jedną, martwą robotnicę. Generalnie sytuacja wygląda na ustabilizowaną i nic nie zapowiada dalszych, wewnętrznych konfliktów.
30 grudnia 2012
Dziś o godzinie 8:39 w miejscu gdzie stała probówka byłej kolonii nr 1 położyłem probówkę zamieszkałą przez kolonię Lasius flavus liczącą ponad 20 robotnic, z czego część adoptowana a część "rodowita".
9:04 - Na probówkę L. flavus wchodzi robotnica Myrmica [rubra] z kolonii nr 3, o 9:04 dziarskim krokiem wchodzi do środka, przy wejściu do gniazda nie napotyka nikogo bo wszystkie robotnice siedziały razem z królową i potomstwem przy wacie. Kiedy jest w odległości ok 1 cm od robotnic, kilka z nich(3 albo 4) zaczynają jakby podskakiwać, gdy dochodzi do kontaktu z robotnicą Myrmica, L. flavus grożą jej szeroko rozwartymi żuwaczkami, robotnica z trójki nic sobie z tego nie robi, nie okazuje żadnego strachu ani agresji, bada robotnice L. flavus czułkami kompletnie lekceważąc ich zdenerwowanie. W końcu jedna z robotnic L. flavus chwyta robotnicę z trójki za czułek i po chwili puszcza, Myrmica zdaje się rozumieć ten gest, pośpiesznie oddalając się w kierunku wyjścia z probówki ale tuż przed przegrodą z korka zatrzymuje się i przyjmuje uległą postawę, wówczas dobiega do niej jedna z robotnic L. flavus i chwyta za czułek ale już po chwili puszcza. Wśród L. flavus trwa ogromne poruszenie, 3 robotnice wybiegły na arenę, reszta kotłuje się w probówce. 9:09 - znów jedna z robotnic chwyta ją za czułek, Myrmica wyrywa się i biega po probówce tak jakby nie mogła znaleźć wyjścia. 9:10 - jedna z robotnic L. flavus chwyta ją za czułek by po chwili puścić. 9:11 - stoi w pozycji uległej tuż przy wyjściu, co jakiś czas przechodzące w pobliżu robotnice L. flavus ją podgryzają, następnie zaczyna się przemieszczać po probówce ale bardzo powoli ponieważ na jej szybsze ruchy robotnice L. flavus reagują delikatną agresją. 9.30 - korzystając z okazji, że robotnice L. flavus przestały na chwilę się nią interesować, kieruje się w stronę wyjścia z probówki ale po drodze jedna z robotnic L. flavus chwyta ją za tylne odnóże i zaczyna ciągnąć w stronę waty, Myrmica zapiera się nogami, agresji nie przejawia. Kiedy są mniej więcej w połowie drogi od wejścia do waty, do jednej robotnicy, która trzyma intruza, dołącza druga, Myrmica dalej zapiera się nogami podwijając tym razem pod siebie odwłok ale nie próbuje użądlić. 9.35 - Już jej nie trzymają, chodzą w jej pobliżu, obwąchują, podgryzają, na chwilę chwytają za nogę czy czułek po czym puszczają. 9.43 - robotnica z trójki gubi obstawę, idzie szybkim krokiem w kierunku wyjścia z probówki i niezatrzymywana przez nikogo...zatrzymuje się sama tuż przed wyjściem ale jednak nie na długo, o 9:44 wychodzi, idzie zwykłym tempem w kierunku swojego gniazda obszernie rozglądając się po bokach i czasem na chwilę zawracając. 9:48 - wchodzi do swojego gniazda gdzie wywołuje widoczne zainteresowanie, koleżanki dokładnie ją obwąchują, gdy osiąga szczyt popularności skupia na niej swoją uwagę 5 na 11 robotnic w kolonii. Tak skupiłem się na tej powracającej robotnicy, że nawet nie zauważyłem, że w stronę trójki wyruszyła 1 robotnica L. flavus(czego też, prawdę mówiąc, się nie spodziewałem), o 9:51 jest już przy wejściu do trójki, trochę się kręci przy nim, aż o 9:52 spotyka face to face robotnicę Myrmica sp., która wykonuje bardzo szybki i gwałtowny ruch w przód, co w notatkach robionych na szybko określiłem jako "wstęp do szarży" czym wywołuje błyskawiczną ucieczkę robotnicy L. flavus. Kiedy ta robotnica powróciła do siebie i "stuknęła" się czułkami z dwoma koleżankami, zachowanie kolonii wskazywało na to, że jeszcze nie ochłonęła po ostatnim zajściu, więc reakcja na powracającą robotnicę nie przejawiała żadnych zmian w odniesieniu do ich dotychczasowego zachowania się.
3 stycznia 2013
18:05 – 30cm od swojego gniazda robotnica L. flavus stoi na robotnicy Myrmica, trzymając ją za nogę, wyginając swój odwłok w pozycji bojowej(skierowanej w dół). Myrmica stoi w miejscu i zachowuje spokój.
18:12 – robotnica L. flavus puszcza robotnicę Myrmica, schodzi z niej i dokładnie bada czułkami; brak agresji z którejkolwiek ze stron. W tej samej minucie rozchodzą się.
Obie błąkają się trochę po okolicy aż o 18:17 znów się spotykają, Myrmica staje w miejscu i pozwala aby robotnica L. flavus po niej chodziła(L. flavus w ten sposób chyba chce pokazać kto tu rządzi). Robotnica L. flavus nie łapie jej za nic tylko trochę podszczypuje żuwaczkami odwłok robotnicy Myrmica, która nadal stoi w miejscu i nie przejawia agresji. O 18:18 robotnica L. flavus schodzi z robotnicy Myrmica, obie chwile dotykają się czułkami i po takiej „wymianie grzeczności” znów się rozstają ale za moment znów na siebie natrafiają, dotykają się czułkami, Myrmica zachowuje się dokładnie tak jak wcześniej, L. flavus znów na nią wchodzi ale tylko na moment, nie wiem czy sama zeszła czy wścieklica ruszając się nagle z miejsca ją zrzuciła ale tym razem Myrmica szybkim i zdecydowanym krokiem ruszyła do gniazda a robotnica L. flavus udała się do swojego karmidełka(dotarła do niego o 18:21) – po tym że poszła jeść, zamiast od razu wrócić do gniazda, podejrzewam że ta sytuacja miała swój początek w spotkaniu obu robotnic przy karmidełku L. flavus.
10 stycznia 2013
16:11 – w miejsce kolonii L. flavus wchodzi kolonia nr 5[Myrmica rugulosa], w składzie: królowa, 6 robotnic, 2 poczwarki, 4 larwy i jaja. W miejsce kolonii nr 3[Myrmica rubra] wchodzi kolonia nr 6[Myrmica rugulosa], w składzie: królowa, 6 robotnic, 3 poczwarki i 6 larw.
16:12 – 2 robotnice z piątki patrolują najbliższe otoczenie wejścia do ich probówki, 1 robotnica z kolonii sąsiedniej robi to samo.
16:14 – Obie kolonie zaczynają wnosić kamyczki do swoich probówek, żadna z robotnic nie oddala się od swojego gniazda dalej niż 2 cm.
16:35 – pierwsza dalsza wędrówka, 1 robotnica z szóstki idzie 5 cm na wschód wzdłuż ściany areny i wraca, potem jeszcze kilkakrotnie(3, 4 razy)pojedyncze robotnice przecierają ten sam szlak, nie przekraczając jednak wspomnianej odległości.
17:00 – małe podsumowanie aktywności obu kolonii: robotnice z piątki są zdecydowanie mniej aktywne, poruszają się jedynie w najbliższym otoczeniu gniazda zajmując się niemal wyłącznie wnoszeniem doń nowych kamyczków. Patrząc tylko na numery poszczególnych kolonii, można by przewidywać, że będzie odwrotnie tj. z racji starszeństwa kolonia nr 5 będzie przejawiać większą aktywność ale kiedy popatrzymy na liczbę robotnic jaka pojawiła się u obu kolonii w ramach pierwszego pokolenia to sprawa wydaje się już jaśniejsza.
17:53 – pierwsza dłuższa wyprawa, robotnica z szóstki wyrusza zwiedzać okolice północno – zachodniego rogu areny, idąc wzdłuż zachodniej i północnej ściany areny(przy przeciwległym rogu znajduje się kolonia nr 5).
18:26 – wspomniana robotnica osiąga, po wielokrotnym mijaniu rogu, kierowania się po tym wzdłuż ściany areny na wschód i zawracaniu w stronę gniazda, odległość 27 cm na wschód od północno – zachodniego rogu areny. Tracę nadzieje że ta wojaż zakończy się spotkaniem(robotnice z piątki nadal są mało aktywne)i kończę jej opisywanie.
20:59 – zdesperowany bezowocnymi obserwacjami sam doprowadzam do kontaktu, podprowadzając robotnicę z szóstki pod probówkę piątki, wabiąc ją za pomocą rozbebeszonej muchy. Robotnica z szóstki trafia na robotnicę z piątki tuż przy wlocie do jej probówki, kiedy ta ostatnia właśnie wnosi doń kolejny kamyczek. Zwabiona przeze mnie robotnica bada odwłok drugiej czułkami, badana odwraca się trzymając ciągle kamyczek w żuwaczkach i przez chwile obie robotnice, bez żadnych oznak agresji czy strachu, dotykają się czułkami. Po tej chwili robotnica z szóstki dość stanowczo cofa się do tyłu o jakiś 1 cm i spokojnie kontynuuje marsz, szukając pewnie muchy, za której zapachem tu przybyła. Robotnica z piątki, zachowując się równie spokojnie, wnosi trzymany nieustannie w żuwaczkach kamyczek do swojego gniazda.
11 stycznia 2013
18:03 – w probówce kolonii nr 6 przebywają 4 robotnice, w piątce jest ich 7, jedna robotnica porusza na arenie się w okolicy(5 cm)piątki. Liczba potomstwa wszędzie bez zmian.
12 stycznia 2013
13:34 – robotnica niesie do piątki poczwarkę.
14:07 – jedna larwa z szóstki zostaje przeniesiona do piątki.
Zapowiada się powtórka z rozrywki.
13 stycznia 2013
Aktualny stan pozostałych kolonii Myrmica sp.:
Kolonia nr 2 – 1 królowa, 11 robotnic, 4 poczwarki, 5 larw i jaja
Kolonia nr 3 – 1 królowa, 12 robotnic, 7 poczwarek, 2 larwy i jaja
Kolonia nr 4 – 1 królowa, 8 robotnic, 1 poczwarka, 4 larwy i jaja
Kolonia nr 7 – 1 królowa, 1 robotnica, 1 larwa i jaja
Kolonia nr 8 – 1 królowa, 4 robotnice, 4 poczwarki, 4 larwy i jaja
Kolonia nr 9 – 1 królowa, 3 robotnice, 7 larw i jaja
Kolonia nr 10 – 1 królowa, 1 robotnica, 5 poczwarek, 4 larwy i jaja
Kolonia nr 11 – 1 królowa, 1 robotnica, 3 poczwarki, 4 larwy i jaja
17 stycznia 2013
17:19 – królowa z szóstki jest wyprowadzana przez jedną z robotnic ze swojej probówki, domyślam się, że chodzi o przeprowadzkę do piątki. W zaciąganiu królowej w docelowe miejsce robotnica ta wydaje się być skrajnie nieudolna, co chwila zmienia kierunek i w rezultacie kręci się z królową ciągle w pobliżu szóstki.
19:09 – znów zaglądam do nich i spostrzegam, że królowa jest znów nie niepokojona przez nikogo w szóstce.
18 stycznia 2013
8:53 – królową z szóstki znów próbuje wyciągnąć jedna robotnica, trzyma ją za czułek a królowa silnie zapiera się nogami trzymając nimi korkową przegrodę na końcu probówki, widocznie nie ma zamiaru dobrowolnie opuścić swojego lokum. Robotnica jeden raz wykonuje ruch odwłokiem przypominający próbę użądlenia.
9:06 – robotnica, dalej ciągnąc królową za czułek i odnosząc przy tym już małe sukcesy(królowa zostaje ściągnięta z korka i robotnica ciągnie ją teraz po kamyczkach), ponawia opisany wyżej ruch odwłokiem.
9:10 – ponawia ten ruch dwukrotnie.
9:11 – mija je jedna robotnica, przelotnie dotykając obie mrówki czułkami, idąc dalej swoją drogą.
9:27 – królowa jest 8 cm od szóstki, robotnica ciągnie ją wyraźnie w kierunku piątki, królowa stawia bierny opór, nie próbuje iść w kierunku przeciwnym tylko uczepić się podłoża.
Warto odnotować, że w tym czasie w probówce nr 6 przebywa pięć robotnic i kilka małych larw.
9:36 – są 21 cm od szóstki. W chwili gdy odnotowywałem odległość, robotnica wykonała opisany wcześniej ruch odwłokiem dwukrotnie.
10:21 – są 8 cm od szóstki a robotnica ciągnie królową jeszcze bliżej gniazda z którego ją wyprowadzała. Nie wiem czy to pomyłka czy celowe działanie.
10:32 – są tuż przy wejściu do szóstki, kręcą się to tu, to tam, w najbliższej okolicy(promień 2 cm), na chwilę spuściłem je z oczu po czym ponownie zacząłem obserwacje i zauważyłem że teraz królowa jest ciągnięta na północ wzdłuż zachodniej ściany areny(jest jakieś 4 cm od południowo zachodniego rogu areny). Na chwile przerywam obserwacje.
10:45 – wracam żeby zobaczyć co nowego a królowa już siedzi u siebie w szóstce, będąc pieczołowicie lizana przez robotnice.
14:53 – tuż przy wejściu do szóstki i jednocześnie przy karmidełku jedna z robotnic ciągnie drugą za czułek powoli na wschód(tj. na piątkę). Ciągniona zapiera się nogami.
14:56 – obie stają w miejscu odległym od tego sprzed 3 minut o 1 cm(na wschód).
14:57 – dalej targa drugą za czułek w tym co wcześniej kierunku.
15:01 – ciągniona robotnica przejmuje inicjatywę i zaczyna skutecznie cofać się, wraz z „napastnikiem” na zachód, początkowo wprowadzając swój odwłok w wibracje.
15:03 – są 3 cm od szóstki.
15:06 – są tuż przy wyjściu z szóstki i na chwilę zastygają w bezruchu(nie licząc czułków).
15:08 – inicjatywę przejmuje ciągnąca, idą 1 cm na północ wchodząc na karmidełko.
15:09 – bardzo wolno ale jednak trwa przemieszczanie się obu na wschód.
15:14 – ciągnięta dalej stawia opór, próbując skutecznie uchwycić się podłoża, na chwile wprawia swój odwłok w wibracje. Spotyka je inna robotnica, obwąchuje obie skupiając się dłużej na odwłoku ciągnionej. Ciągnąca puszcza ciągnioną, ciągniona udaje się do karmidełka przy szóstce próbując jeszcze coś z niego zlizać, po chwili dołącza do niej ciągnąca robiąc to samo. Siłą rzeczy napotykają na siebie, wzajemnie dotykając się czułkami, żadna ze stron nie okazuje agresji, nikt nikogo za nic już nie łapie. W pewnym momencie jedna z robotnic udaje się do szóstki, nie jestem pewien która bo na chwilę odwróciłem wzrok, sporządzając notatki ale z miejsca gdzie pozostała druga z robotnic mogę przypuszczać że do szóstki udała się ta która ciągnęła drugą za czułek.
19 stycznia 2013
9:53 – królowa wewnątrz probówki nr 6 jest ciągnięta za czułek przez jedną z robotnic w stronę wyjścia. Kiedy o 10:10 znów do nich zaglądam, królowa siedzi na swoim miejscu przez nikogo nie niepokojona.
22:46 – jedna z robotnic w probówce nr 6 próbuje wyciągnąć królową, chwytając ją za stylik i ciągnąc w kierunku wyjścia z probówki.
22:51 – królowa siedzi na swoim miejscu, będąc pieczołowicie lizana przez robotnice.
20 stycznia 2013
21:38 – korzystając z okazji, że wyjątkowo wszystkie robotnice siedzą w probówkach podaje stan liczebny dla każdej z nich:
Probówka nr 6 – 1 królowa i 4 robotnice
Probówka nr 5 – 1 królowa i 11 robotnic
Dokładne liczenie potomstwa sobie darowałem ale także pod tym względem piątka ma miażdżącą przewagę liczebną.
26 stycznia 2013
10:40 – znalazłem jedną martwą robotnicę 23,5 cm od szóstki.[M. rugulosa]
W kolonii nr 3 padła też jedna robotnica.
2 luty 2013
12:31 – w probówce nr 6 przebywa jedna królowa, 7 robotnic, jedna larwa i jaja.
W piątce jest królowa, 9 robotnic kilka poczwarek i larw oraz jaja.
Zacząłem zimować samotne królowe Myrmica sp.
4 luty 2013
W kolonii nr. 11 zauważyłem martwą królową. Osierociła 5 robotnic, 2 poczwarki, kilka larw i jaj.
6 luty 2013
18:51 – jedna z robotnic usiłuje wyciągnąć królową z probówki nr 6 ciągnąc ją za tylne odnóże, królowa zachowuje się prawie biernie, przyjmuje kształt litery C ale nie próbuje żądlić napastniczki, 4 robotnice wydają się być poruszone tą sytuacją, biegają po całej probówce raz po raz na moment przystając przy królowej.
18:53 – napastniczka oraz królowa znajdują się na korku u wlotu do probówki, reszta robotnic zajmuje się karmnikiem(obserwacji tej dokonałem właśnie w chwili gdy karmiłem mrówki).
18:55 – królowa wyrywa się trzymającej ją robotnicy i gna do drugiego końca probówki. Po chwili napastniczka zaczyna biec w tym samym kierunku ale tuż przed miejscem w którym stoi królowa, napotyka na 2 robotnice przy trofalaksji( jedna z nich właśnie wróciła z karmnika) i podpina się do źródła pokarmu.
18:59 – „odpina” się i spotyka face to face z królową, badają się czułkami dłuższą chwilę i robotnica przestaje się nią interesować.
7 luty 2013
Znalazłem jedną martwą robotnicę na arenie kolonii nr 2.
9 luty 2013
20:07 – w probówce nr 6 liczba potomstwa wzrosła do czterech poczwarek i jaj.
13 luty 2013
12:31 – zauważyłem, że w probówce nr 6 przybyła jedna duża larwa.
16 luty 2013
W kolonii nr 9 znalazłem jedną martwą robotnicę.
18 luty 2013
Jednej z moich królowych Myrmica sp. dość długo szło odchowanie pierwszego pokolenia mimo, że konsekwentnie miała tylko 2 larwy do wykarmienia. Rosły one sobie do dość pokaźnych rozmiarów, wskazujących na któryś z większych gatunków Myrmica sp. lub na niezaplemnioną królową, która odchowa samce, co jak wiemy się zdarza. Jednak rozwój pierwszej z poczwarek o dziwo nie wskazywał ani na samca-inny kształt odwłoka, ani na robotnicę-zbyt rozbudowany tułów. Od kilku dni byłem już pewien co pojawi się w miejsce normalnego pierwszego pokolenia u tej królowej ale czekałem żeby zrobić zdjęcie i je Wam pokazać.

Jak widać jest to królowa. Dodam, że moim zdaniem, kolejna poczwarka też wygląda na królewską. Ta „kolonia” otrzymuje nr 12[Myrmica ruginodis].
20:55 – królowa z szóstki leży wewnątrz probówki na plecach, pulsacyjnie poruszając odnóżami, nieatakowana przez nikogo.
19 luty 2013
7:04 – znajduje ją leżącą na arenie ale widzę, że jeszcze trochę się rusza, więc przekładam ją do osobnej probówki z wilgotną watą.
20 luty 2013
20:56 – jedna z poczwarek jest przenoszona z szóstki do piątki. Królowa z szóstki zmarła definitywnie.
22:39 – probówka nr 6 jest pusta.
23 luty 2013
Na arenie znalazłem 2 martwe robotnice, jedna z nich była jeszcze niewybarwiona, a że piasek na arenie jest żółty to przypuszczam, że mogła sobie tam leżeć niezauważona od dłuższego czasu.
26 luty 2013
Następna robotnica znaleziona martwa na „wspólnej” arenie.
22 grudnia 2012 napisałem:
„Nr 9 – 3 robotnice, 1 poczwarka, 2 larwy i jaja”
a 11 stycznia 2013
„Kolonia nr 9 miała 1 królową, 3 robotnice, 7 larw i jaja”
Dziwne, nie? Co bardziej spostrzegawczy zauważą jednak, że początkowo pisałem o martwych mrówkach znalezionych tylko na wspólnej arenie, a potem z rozpędu zacząłem odnotowywać każdego trupa, w każdej kolonii. Za tą niekonsekwencję przepraszam.
2 marca 2013
Jedna robotnica znaleziona martwa w kolonii nr 9.
4 marca 2013
Po jednej martwej robotnicy znalezionej w kolonii 4 i 5.
10 martwych robotnic w kolonii nr 10(czyli wszystkie, została tylko królowa z potomstwem) i jedna martwa w czwórce, przy czym wszystkie te 11 robotnic to ofiary małej klęski żywiołowej, która dotknęła też kolonię nr 8 ale tu obyło się bez strat.
Dotychczasową watę, którą smarowałem ścianki aren olejem mineralnym, postanowiłem zamienić na kawałek gąbki do zmywania naczyń marki TESCO(oczywiście nieużywanej!) i użyć na trzech arenach gdzie warstwa oleju wymagała odnowienia. Po kilku godzinach zauważyłem że na arenie 4 i 10 leży kilka robotnic, wyginając się w nienaturalny sposób. Odizolowałem kolonie(wszystkie 3)od aren, robotnice z objawami opłukałem wodą, areny umyłem, gąbkę wyrzuciłem…
5 marca 2013
Królowa z kolonii nr 10 nie żyje.
6 marca 2013
Kolejna królowa doczekała się pierwszego pokolenia. Skład kolonii nr 13 to 1 królowa, 1 robotnica i 9 różnej wielkości larw.
8 marca 2013
W kolonii nr 12 pojawiła się kolejna królowa, tym razem jednak bez skrzydeł. Skrzydlata królowa zachowuje się jak typowa robotnica, pieczołowicie liżąc nową siostrę.
10 marca 2013
Najpierw myślałem, że w kolonii nr 12 pojawiła się królowa, „tylko” bez skrzydeł, potem, że to jednak jakaś forma pośrednia między królową a robotnicą, a dziś jestem najbliżej stwierdzenia, że to duża robotnica.


11 marca 2013
Po jednej martwej robotnicy znalezionej w kolonii nr 7, 8 i 2 robotnice w 4.
12 marca 2013 r
Początkowo potomstwo, które pozostało po kolonii nr 10 wsadziłem do lodówki, żeby zyskać na czasie. Wczoraj dorzuciłem do nich jedną robotnicę z przypadkowej kolonii Myrmica sp.(nieopisywanej tutaj) ale dziś leżała już martwa. Jednocześnie przyszła na świat jedna robotnica.
13 marca 2013
Robotnica, która pojawiła się w dziesiątce wczoraj, dziś już nie żyje. Podjąłem decyzje o neutralizacji przez zamrożenie reszty potomstwa, nie ma sensu by przeistaczały się w imago tylko po to żeby zaraz umrzeć.
14 marca 2013
Po jednej martwej robotnicy znalezionej w trójce i ósemce.
16 marca 2013
W kolonii nr 7 znów pozostała sama królowa z potomstwem. Dziś znalazłem tam 2 martwe robotnice, z czego jedną jeszcze słabo wybarwioną.
23 marca 2013
Od ostatniego wpisu w kolonii nr 7 pojawiły się 2 nowe robotnice, z czego jedna już wczoraj zdążyła umrzeć, a druga właśnie turla się w konwulsjach.
25 marca 2013
1 martwa robotnica w trójce.
Stwierdziłem też śmierć jednej z zimujących królowych[M. rugulosa].
27 marca 2013
1 martwa robotnica w ósemce.
27 marca 2013
1 martwa robotnica w piątce.
28 marca 2013
Postanowiłem umieścić na wspólnej arenie kolonie 2 i 3
Kolonia nr 2 [M. rugulosa] – ponad 30 robotnic i potomstwo. Z tym że podczas zliczania wyszło 41 ale liczenie kiedy robotnice ciągle się przemieszczają skłoniło mnie do potraktowania tego wyniku z dużym dystansem.
Kolonia nr 3 [M. rubra] – 1 królowa, 24 robotnice i potomstwo. Tu mrówki ładnie siedziały w miejscu i można je było dokładnie policzyć.
M. rubra została umiejscowiona na wschodnim skraju areny a M. rugulosa na zachodnim. Jednocześnie z zasiedleniem położyłem dla każdej z kolonii karmidełko z pokarmem podstawowym aby do minimum ograniczyć prawdopodobieństwo wystąpienia jakichkolwiek zachowań wymuszonych głodem. Tak minęła 11:10
12:34 – 17 cm od dwójki doszło do pierwszego spotkania: M. rubra rozwiera szeroko żuwaczki i ucieka, początkowo w stronę dwójki bo do spotkania doszło, kiedy wracała już w stronę swojego gniazda i wtedy wpadła od tyłu na M. rugulosa, która z kolei szła w stronę kolonii M. rubra. M. rubra chcąc jednak wrócić do siebie obrała ponownie kurs na wschód, napotykając tym razem czołowo na dopiero co miniętą robotnicę, strasząc ją tak jak wcześniej żuwaczkami i szybko oddalając się w stronę swojego gniazda. M. rugulosa nie wydaje się być tym poruszona.
12:38 – jedna z robotnic M. rugulosa trafia na probówkę M. rubra, wchodzi na korkową przegrodę u jej wlotu i nie napotykając nikogo ale najwyraźniej czując zapach obcej kolonii pośpiesznie wycofuje się wpadając na robotnicę M. rubra, która błyskawicznie ją chwyta i ciągnie w stronę kolonii nr 2(M. rugulosa). M. rugulosa reaguje na to szeroko rozwartymi żuwaczkami i przyjęciem pozycji z podwiniętym pod siebie odwłokiem(tj. gotowej do ataku). M. rubra szybko ją puszcza, a M. rugulosa pędzi do siebie.
12:41 – zauważam konflikt 1:1 przy północnej ścianie areny ok. 30 cm od kolonii nr 2. Jedna z robotnic trzyma drugą i tak stoją sobie w miejscu, machając czułkami.
12:43 – na grupkę robotnic(4)stojącą przy wejściu do dwójki, wpada biegiem robotnica M. rugulosa wywołując panikę. Widzę że zbliża się 1 robotnica M. rubra ale 23 cm przed dwójką zawraca. Konflikt z 12:41 trwa bez zmian.
12:50 – (odnośnie konfliktu z 12:41)jedna ciągnie drugą za nogę na południe, w wyniku czego oddaliły się od pierwszej zarejestrowanej lokacji o jakieś 5 cm.
12:52 – idą na południowy – wschód, tj na kolonię nr 3(M. rubra).
12:55 – jedna z robotnic M. rubra atakuje tuż przy wejściu do dwójki robotnicę M. rugulosa, która właśnie niosła kamyczek do uszczelnienia swojej probówki. Błyskawicznie reagują siostry zaatakowanej i po chwili M. rubra zostaje obezwładniona i zaczyna się jej wynoszenie w kierunku wschodnim przez 2 robotnice M. rugulosa.
12:58 – są 26 cm od dwójki a tuż obok(jakieś 3 - 4cm)toczy się dalej konflikt z 12:41, gdzie jedna z robotnic jest ciągnięta przez drugą w kierunku kolonii M. rubra(nr 3).
12:59 – 1 z dwóch M. rugulosa, dotychczas eskortujących zatrzymaną robotnicę M. rubra, odłącza się. Pozostała ciągnie dalej M. rubra w pierwotnym kierunku. 34 cm od dwójki targa robotnicę M. rubra do góry po szybce, spadają, znów wchodzą, spadają, dochodzi do walki i rozchodzą się o 13:01
13:02 – uwolniona M. rubra przychodzi z odsieczą koleżance biorącej dalej udział w konflikcie z 12:41, atakując robotnicę ją ciągnącą(więc ciągnąca to M. rugulosa). O 13:03 M. rugulosa wobec przewagi liczebnej wroga daje za wygraną i ten konflikt się kończy. 21 cm od dwójki dochodzi za to do następnego konfliktu 2:1 ale po chwili „nadliczbowa” robotnica się wycofuje.
13:05 – konflikt przy trójce(gniazdo M. rubra), jakaś zagubiona M. rugulosa jest wynoszona w stronę swojego gniazda; odnośnie konfliktu rozpoczętego o 13:03 – do walki 1 na 1 dołącza jedna M. rubra i razem z koleżanką obezwładniają robotnicę M. rugulosa. O 13:07 puszczają ją. M rugulosa pędem wraca do siebie a 2 robotnice M. rubra stoją w miejscu(21 cm od dwójki).
13:11 – obie kolonie dostają po muszce na uspokojenie. „Zagubiona” M. rugulosa z 13:05 nadal jest wynoszona(trzymana jest za stylik). O. 13:16, 19 cm od dwójki zostaje wypuszczona.
13:17 – jedna z robotnic M. rubra łapie od tyłu robotnicę M. rugulosa posilającą się swoją muchą i odciąga ją od pożywienia(obie muchy zostały umieszczone w odległości 1 cm od wejścia do każdej z probówek). Są tam 3 inne robotnice M. rugulosa ale M. rubra zaatakowała na tyle zwinnie, że nie zdołały jej zauważyć. Pojmana M. rugulosa jest ciągnięta za nogę, ma podwinięty pod siebie odwłok, zapiera się nogami ale nie walczy. O 13:21 przez chwilę jednak walczą, po czym M. rubra dalej ją ciągnie(obecnie na północny zachód).
13:28 – 26 cm na północ od dwójki M. rubra puszcza robotnicę M. rugulosa.
Przerwa w obserwacjach.
14:21 – robotnica M. rubra jest wynoszona z okolic dwójki przez 2 robotnice M. rugulosa. Jedna trzyma ją za czułek, a druga za stylik. 13 cm od dwójki 1 robotnica M. rugulosa odłącza się. Pozostała dalej ciągnie robotnicę M. rubra za czułek na wschód(tj. w stronę gniazda M. rubra). O 14:24 ta sama robotnica jednak wraca i chwyta robotnicę M. rubra za nogę i tak ciągną ją znów we dwie.
14:33 – 38 cm od dwójki jedna z dwóch robotnic znów się odłącza. Równocześnie od 14:21 trwa konflikt 2 robotnic w okolicy północno-zachodniego rogu areny. 1 z nich chwyciła drugą za stylik ale w taki sposób, że głowa trzymanej jest pod odwłokiem trzymającej, przez co przy próbie przemieszczenia często obie lądują na plecach, trochę walczą, znów stają na nogach i bardzo powoli przemieszczają się na południe. O 14:51 dochodzi do nich jedna robotnica M. rugulosa, bada je czułkami i nieco wystraszona wycofuje się. Są 12 cm na północ od wejścia do probówki nr 2. O 15:03 znów jedna robotnica M. rugulosa mija tę szarpaninę, zachowując się jak wyżej. Jednocześnie robotnice uwikłane w konflikt z 14:21 znajdują się dokładnie na środku areny.
15:41 – następna awantura jeden na jeden, tym razem 20 cm od trójki. Żwawo i w pełnej zgodzie co do kierunku przemieszczają się na zachód, trzymając się wzajemnie za żuwaczki. Idzie to tak sprawnie, że nie jestem w stanie stwierdzić która którą ciągnie.
Wszystkie 3 konflikty trwają, a ja na razie kończę opisywanie.
29 marca 2013
Znalazłem na arenie jedną martwą robotnicę. Z tego że trzymały ją cztery M. rugulosa wnioskuję, że to M. rubra[potwierdzone identyfikacją].
8:48 – jedna z robotnic M. rubra podchodzi na odległość kilku cm do dwójki i uprowadza jedną z robotnic M. rugulosa, chwytając ją za głowę i ciągnąc ją w kierunku gniazda M. rubra. Pozostałe w pobliżu M. rugulosa, ze względu na szybkość z jaką zaatakowała M. rubra, nie zauważyły zajścia. Uprowadzona nie walczy tylko zapiera się nogami.
8:53 – kiedy są 24 cm na zachód od trójki, sczepiają się w walce.
8:54 – do akcji włącza się przechodząca nieopodal druga robotnica M. rubra. Początkowo obchodzi kilkakrotnie dookoła walczące robotnice, próbując zapewne rozpoznać kto jest kto. O 8:56 najwyraźniej już to wie i chwyta jedną z robotnic, w rezultacie czego ciągnie obie w kierunku swojego gniazda.
8:57 – jedna z robotnic M. rubra odpuszcza, druga ciągnie dalej M. rugulosa za stylik ale walki już nie ma.
9:00 – zmieniają się, tj ta która ciągnęła przestaje, stając nieopodal w miejscu i czyszcząc się, a ta która przez chwile odpoczywała nieopodal, chwyta za stylik M. rugulosa i ciągnie ją w tym samym kierunku co wcześniej. Wszystkie 3 są 20 cm na zachód od trójki.
9:02 – znów ciągną M. rugulosa we dwie i wciągają ją na szybkę na wysokość 3 cm.
9:06 – jedna M. rubra się odłącza i staje obok, a druga trzyma M. rugulosa w miejscu.
9:07 – spadają na ziemie, tam znów dołącza do nich druga z robotnic M. rubra. Wchodzą znów na szybkę.
9:09 – jedna z robotnic M. rubra idzie sobie w okolice swojego gniazda, a druga schodzi z szybki i próbuje ciągnąć M. rugulosa dalej.
9:12 – tym razem chyba inna z robotnic M. rubra dołącza się. 1 robotnica M. rubra się oddala, a ta która dopiero co przyszła, podnosi M. rugulosa do góry, trzymając ją za stylik i tak ja niesie w kierunku gniazda M. rubra.
9:15 – w odległości 8 cm na zachód od trójki, M. rubra puszcza robotnicę M. rugulosa.
Ta udaje się w kierunku swojego gniazda ale o 9.16, 24 cm od trójki wpada na robotnicę M. rubra, która zostawiła ją o 9:12. Robotnica M. rubra chwyta ją. O 9:17 rozpędzam je, M. rugulosa idzie do siebie i na tym kończę na razie obserwacje.
16:42 – robotnica M. rugulosa, pochwycona przez M. rubra w okolicach trójki, zostaje wyniesiona 28 cm na zachód od gniazda M. rubra.
Teraz skupię się na opisywaniu właśnie miejsc gdzie obie strony uważają za stosowne puszczać intruzów wolno. Mam nadzieję, że zaobserwuje prawidłowości świadczące o wytworzeniu się mniej więcej określonej granicy, której obie kolonie z czasem zaczną przestrzegać.
Nowa obserwacja - zaczęło się od tego, że 2 robotnice M. rubra odnosiły robotnicę M. rugulosa, złapaną w okolicach swojego gniazda. O 18:08, kiedy były zaledwie 17 cm na wschód od dwójki, zaatakowała je inna robotnica M. rugulosa, w wyniku czego początkowo utworzył się „wężyk” poprzeplatanych robotnic obu kolonii, a po chwili 2 konflikty 1:1 gdzie górę wzięły M. rubra i kontynuowały od tej pory dwa niezależne marsze, odnosząc obie robotnice M. rugulosa w kierunku dwójki.
18:24-druga z M. rugulosa(tj. ta która dołączyła jako druga)została wyniesiona i wypuszczona przez jedną z M. rubra tuż przy wejściu do gniazda nr 2. Puszczona M. rugulosa, biegając chwilę po okolicy, orientuje się najwyraźniej, że jest przy swoim gnieździe i atakuje robotnicę M. rubra, która chwilę przedtem puściła ją wolno. Po chwili, jako iż jest to najbliższe otoczenie gniazda M. rugulosa, robotnica M. rubra została otoczona przez 3 robotnice M. rugulosa.
18:33 – M. rubra dalej ciągnąca w stronę dwójki(chronologicznie pierwszą)robotnicę M. rugulosa, 8 cm na wschód od dwójki, zostaje zaatakowana przez 2 inne robotnice M. rugulosa i obezwładniona.
Żadna z grup nie próbuje wynieść robotnic M. rubra, trzymają je i żądlą, najwyraźniej chcą je zabić, więc o 18:40 rozpędzam oba „kotły”, mając nadzieję, że M. rubra nabiorą jako takiego respektu do M. rugulosa i przestaną zbliżać się do ich gniazda.
30 marca 2013
Definitywny koniec kolonii nr 7, królowa nie żyje, a 1 robotnica która zdążyła się w międzyczasie pojawić leży na plecach, wykonując konwulsyjne ruchy.
Jedna martwa robotnica na wspólnej arenie[M. rugulosa].
Stan pozostałych kolonii:
Kolonia nr 4 – królowa, 19 robotnic i potomstwo
Kolonia nr 5 – królowa, 20-30 robotnic i potomstwo
Kolonia nr 8 – królowa, 20 robotnic i potomstwo
Kolonia nr 9 – 7 robotnic, 2 poczwarki, 7 larw i jaja
Kolonia nr 12 – królowa, 1 skrzydlata królowa, 1 forma pośrednia między królową a robotnicą i 3 larwy
Kolonia nr 13 – królowa, 1 robotnica, 4 poczwarki, 9 larw i jaja
31 marca 2013
Nowa obserwacja z wspólnej areny:
10:39 – 2 cm od wejścia do probówki nr 2, 1 robotnica M. rubra trzyma za czułek robotnicę M. rugulosa, będąc sama trzymaną za stylik przez jej siostrę.
10:44 – robotnica, która trzyma M. rubra, powoli i mozolnie ciągnie ją na północ.
10:49 – wszystkie 3 stoją w miejscu bez ruchu z wyjątkiem robotnicy M. rubra, która wykonuje bardzo powolne i zamaszyste ruchy czułkami.
10:50 – przez chwilę znów wznawia próbę przeciągnięcia robotnicy M. rubra dalej ale szybko przestaje, najwyraźniej widząc, że nie da rady.
10:54 – znów próbuje jw., jednocześnie dołącza kolejna robotnica M. rugulosa chwytając M. rubra za nogę.
10:56 – wspomniana wyżej robotnica puszcza M. rubra ale jednocześnie stoi w pobliżu z rozwartymi żuwaczkami.
10:58 – znów chwyta robotnicę M. rubra, a opisana wcześniej M. rugulosa znów próbuje przeciągać M. rubra dalej.
11:01 – powoli przemieszczają się na północ, a robotnica która dołączyła o 10:54 od czasu do czasu próbuje żądlić M. rubra.
11:04 – znów stają w miejscu, są 4 cm od wejścia do dwójki.
11:09 – spotyka je kolejna robotnica M. rugulosa, obwąchuje zbiegowisko ale nie atakuje robotnicy M. rubra.
11:15 – zmienia zdanie i chwyta robotnicę M. rubra za nogę. Teraz są 2 cm od wejścia do dwójki. Trzymają robotnicę M. rubra ale nie żądlą jej.
11:17 – jednak puszcza robotnicę M. rubra i zachowuje się tak jak jej koleżanka o 10:56.
11:20 – spotyka je następna robotnica M. rugulosa, obwąchuje zbiegowisko i wraca do gniazda. O 11:21 to samo robi robotnica która dołączyła o 11:09. Reszta stoi w miejscu.
11:41 – robotnica M. rugulosa, w dalszym ciągu trzymana za czułek przez M. rubra, zwija odwłok tak jakby chciała użądlić. Pozostałe 3 stoją jak stały.
11:43 – M. rubra wścieka się i kontratakuje, reszta próbuje ją utrzymać w miejscu.
11:45 – znów stają w miejscu niemal bez ruchu(M. rubra cały czas trzyma tą samą robotnicę M. rugulosa za czułek).
12:16 – chaotyczna walka.
12:18 – dołącza kolejna robotnica M. rugulosa, M. rubra dalej trzyma tą samą robotnicę M. rugulosa za czułek, sama będąc trzymaną za oba czułki i stylik.
12:19 – znów stoją niemal bez ruchu.
12:25 – dwie z czterech robotnic M. rugulosa próbują od czasu do czasu żądlić M. rubra.
12:32 – przy robotnicy M. rubra jest 6 robotnic M. rugulosa, z czego 2 w charakterze gapiów(po prostu przy niej stoją od czasu do czasu węsząc tu i ówdzie).
13:41 – została M. rubra i trzy M. rugulosa, z czego jedna to ta którą trzyma za czułek, druga ciągnie M. rubra, a trzecia ją kąsa.
13:44 – trzecia M. rugulosa się odłączyła, M. rubra walczy z pierwszą, a druga ją taszczy po żwirku – są 9 cm na północ od wejścia do dwójki.
13:50 – 16 cm na północny wschód od wejścia do dwójki, „robotnica-tragarz” zostawia je i walczą 1:1.
13:52 – podchodzi do nich jedna z robotnic M. rugulosa, krążąc wokół nich wącha je z każdej strony i idzie sobie.
13:53 – znajduje je robotnica M. rubra, krąży wokół walczących robotnic, chcąc chyba zidentyfikować w tej plątaninie wroga aby lekkomyślnie nie zaatakować swojej siostry.
Kilkakrotnie chwyta którąś z robotnic i puszcza, żadnej nie żądli chyba dlatego, że nie ma jeszcze pewności co do tożsamości obu robotnic.
13:57 – chwyta i ciągnie w kierunku swojego gniazda robotnicę M. rugulosa, walczącą z M. rubra.
14:01 – robotnica M. rubra która znalazła je o 13:52, zostawia je. Każda ze stron ciągnie w swoją stronę ale nie walczą.
14:03 – M. rubra próbuje żądlić M. rugulosa, która próbuje się oswobodzić. Są 20 cm na północny wschód od dwójki.
14:06 – rozdzielam je.
18:33 – prawie identyczna sytuacja jak wcześniej – 9 cm na wschód od dwójki, 1 robotnica M. rubra trzyma za czułek robotnicę M. rugulosa, sama będąc trzymaną przez 3 inne. Rozpędziłem je.
1 kwietnia 2013
1 martwa robotnica znaleziona na wspólnej arenie[M. rugulosa].
2 kwietnia 2013
10:36 – 2 cm od wejścia do trójki dwie robotnice M. rubra trzymają robotnicę M. rugulosa.
10:37 – 1 robotnica M. rubra trzyma M. rugulosa za czułek, tuż obok chodzą sobie dwie inne M. rubra, wszystkie cztery mrówki zachowują się bardzo spokojnie.
10:41 – druga z robotnic M. rubra chwyta ją za nogę ale po chwili puszcza, trzecia stoi sobie z boku.
10:42 – „druga z robotnic M. rubra” chwyta M. rugulosa za stylik i ciągnie na zachód.
10:44 – 11 cm na zachód od wejścia do gniazda nr 3 inna z robotnic M. rugulosa spotyka robotnicę M. rubra, uciekając tak szybko że M. rubra sprawia wrażenie jakby nie zauważyła zajścia.
10:48 – M. rubra puszcza stylik M. rugulosa ale po chwili łapie ją za nogę.
Każda z(dwóch)robotnic M. rubra trzymających M. rugulosa, ciągnie ją w przeciwległym kierunku przez co są 4 cm od trójki.
Trzecia z robotnic M. rubra krąży sobie po okolicy, od czasu do czasu przystając przy koleżankach.
11:17 – są 13 cm na północny zachód od wejścia do probówki nr 3.
11:57 – są 22 cm na północny zachód od wejścia do probówki nr 3.
12:18 – są 28 cm na północny zachód od wejścia do probówki nr 3, a 21 cm na zachód, licząc od wschodniej ściany.
Musze pilnie opuścić dom, w związku z czym przerywam obserwacje.
16:17 – 25 cm na zachód od trójki, widzę 3 robotnice M. rubra, trzymające robotnicę M. rugulosa.
16:24 – dwie robotnice M. rubra trzymają robotnicę M. rugulosa.
16:28 – znów trzy.
16:30 – jedna z robotnic M. rubra próbuje żądlić trzymaną M. rugulosa. Rozpędzam je.
3 kwietnia 2013
1 martwa robotnica w kolonii nr 8.
Nowe obserwacje ze wspólnej areny:
18:44 – 21 cm na zachód od trójki robotnica M. rubra trzyma robotnicę M. rugulosa.
18:47 – podchodzi do nich następna robotnica M. rubra, krąży i węszy wokół nich ale nie chwyta M. rugulosa.
18:49 – pierwsza M. rubra puszcza M. rugulosa, a druga M. rubra ją chwyta. Są 21 cm na zachód od trójki.
18:50 – teraz obie trzymają robotnicę M. rugulosa. M. rugulosa jest w pozycji embrionalnej.
18:51 – jedna M. rubra niesie ją za stylik. Jednocześnie M. rugulosa „rozwija się” i próbuje chwycić podłoże. M. rubra raz po raz odrywa ją od podłoża i niesie dalej.
18:54 – 37 cm na zachód od trójki M. rugulosa zostaje puszczona.
18:55 – znów wpadają na siebie, M. rubra ją chwyta i niesie dalej na zachód.
18:58 – 42 cm na zachód od trójki znów ją puszcza.
19:06 – inna robotnica M. rugulosa zostaje wypuszczona 26 cm na zachód od trójki.
19:15 – inna robotnica M. rugulosa zostaje zaatakowana 22 cm na wschód od dwójki.
19:19 – M. rubra podejmuje próby podniesienia robotnicy M. rugulosa do góry(tak aby straciła kontakt z podłożem.
19:44 – są 20 cm na północ od dwójki. Spotyka je inna z robotnic M. rugulosa ale zachowuje neutralność i idzie dalej.
20:23 – są 30 cm na wschód od dwójki.
21:30 – są 27 cm na wschód od dwójki. Od czasu do czasu M. rubra próbuje żądlić robotnicę M. rugulosa(przeważnie kiedy M. rugulosa mocno chwyci się podłoża, a M. rubra nie ma siły jej oderwać).
21:58 – są na probówce nr dwa, spotyka je inna z robotnic M. rugulosa ale nie atakuje M. rubra. Po chwili M. rubra schodzi, z trzymaną M. rugulosa, na ziemie gdzie spotyka następną M. rugulosa, która zachowuje się jak jej koleżanka chwilę wcześniej.
22:00 - są 1 cm od wejścia do probówki nr 2.
22:01 – tuż przy M. rubra, trzymającej w dalszym ciągu robotnicę M. rugulosa, stoją 4 robotnice M. rugulosa, wąchając obie mrówki ale nie atakując M. rubra.
22:03 – jedna z nich chwyta robotnicę M. rubra za nogę.
22:06 – rozdzielam je.
7 kwietnia 2013
Rozdzieliłem kolonie 2 i 3. W trakcie ich bytowania na wspólnej arenie znalazłem łącznie jedną martwą robotnicę M. rubra i dwie martwe robotnice M. rugulosa.
Dodam, że mimo iż nie opisywałem tego za każdym razem, to obie kolonie były karmione niemal codziennie.
1 martwa robotnica znaleziona w kolonii nr 5.
Drugiego lutego 2013 zacząłem zimować samotne królowe Myrmica sp. więc wypada je dziś wyciągnąć z lodówki.
16 kwietnia 2013
1 martwa robotnica znaleziona na arenie kolonii nr 3.
19 kwietnia 2013
U jednej z królowych, które skończyłem zimować, zauważyłem kilka jaj.
Królowa ta zostaje zaszeregowana jako 1KZ.
27 kwietnia 2013
U kolejnej z królowych, które skończyłem zimować, zauważyłem kilka jaj.
Królowa ta zostaje zaszeregowana jako 2KZ.
28 kwietnia 2013
19:00 – w kolonii nr 2 zauważyłem, że jedna z robotnic na arenie tuż przy wejściu do probówki ma na głowie małą larwę, wyglądało to jak scena z „Obcego”, a i przyznam że przeszło mi przez myśl że ta larwa rzuciła się na tą robotnicę :P . Kilka minut obserwowałem jak jej siostry bezskutecznie próbują zdjąć larwę, aż w końcu przeniosłem robotnicę do osobnego pojemnika, obejrzałem i zrobiłem zdjęcie, okazało się, że do czułka robotnicy przykleił się i zaschnął kawałek muchy z kamyczkiem, a na tym białku najwyraźniej żerowała larwa. Larwę dało radę dość łatwo zdjąć, fragmentu muchy już nie bardzo i o 19:11 puściłem robotnicę z powrotem do swoich. Może z czasem samo odpadnie.

4 maja 2013
Jedna z robotnic pozostałych z kolonii 11 znaleziona martwa
2 martwe robotnice z dwójki i po jednej z kolonii nr 3, 4 i 5 usunięte z aren(usunięte a nie znalezione bo leżały już tam „jakiś czas” ale dopiero dziś je odnotowałem i wyrzuciłem).
6 maja 2013
1 martwa robotnica znaleziona na arenie kolonii nr 5.
11 maja 2013
1 martwa robotnica znaleziona na arenie kolonii nr 4.
15 maja 2013
1 martwa robotnica znaleziona na arenie kolonii nr 13.
.png)

