Witam, ostatnio zacząłem przygodę z mrówami. Wziąłem sobie z chodnika 2 królowe Lasius niger, zamknąłem oddzielnie w tic-tacach. Pierwszej zmajstrowałem w pudełeczku korytarze i komory z korka (oczywiście jest mokra wata) i ona siedzi spokojnie. Druga natomiast dostała "gołe" pudełeczko tylko z wilgotną watą. I właśnie ona zachowuje się dość dziwnie. Najpierw czasem tupała jakby 2 odnóżem- nie potrzebne były do tego zewnętrzne bodźce , ale wczoraj gdy przesunąłem pojemniczek, zaczęła jakby tupać wszystkimi odnóżami, bałem się nawet, że podepcze jajeczka. Czy wystarczy wsadzić jej tam coś co ograniczy jej przestrzeń i ją uspokoi, czy to zachowanie jest jakieś nietypowe?
Chciałbym poza tym połączyć królowe razem, żeby kolonia szybciej się rozwijała... przynajmniej na starcie. Kiery powinienem to zrobić? Tuż przed wykluciem, już teraz czy wchodzi w grę jeszcze jakiś inny wariant?
Dziwne zachowanie?
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
HeheScout pisze:I właśnie ona zachowuje się dość dziwnie. Najpierw czasem tupała jakby 2 odnóżem- nie potrzebne były do tego zewnętrzne bodźce , ale wczoraj gdy przesunąłem pojemniczek, zaczęła jakby tupać wszystkimi odnóżami, bałem się nawet, że podepcze jajeczka
Albo teraz, albo nigdy. Najlepiej zanim złożą pierwsze jajka...Scout pisze:Chciałbym poza tym połączyć królowe razem, żeby kolonia szybciej się rozwijała... przynajmniej na starcie. Kiery powinienem to zrobić?
Możesz jeszcze podrzucić poczwarki.Scout pisze:czy wchodzi w grę jeszcze jakiś inny wariant?
Dziwne to jest to co się kiedyś działo z królowymi u kogoś :P
Jedna nigerka wywróciła do góry kopytka; ale jej nie wyjmował przez 2/3 dni; biegała oprócz tego robo i miała pełno jaj. Po tych paru dniach zerkam ja do niej przez chyba rainoxa (powiedzmy a la lupę) a tam widzę że jeden czółek się rusza.. wstawiliśmy pod światło i po pół h zaczęła łązić...
Innego razu flavus zaczęła mu przymierać-tzn., raczej się nie ruszała.. podsunął ją do kropelki miodu, umorusał w nim pyszczek i na drugi dzień królowa biegała :P
Jedna nigerka wywróciła do góry kopytka; ale jej nie wyjmował przez 2/3 dni; biegała oprócz tego robo i miała pełno jaj. Po tych paru dniach zerkam ja do niej przez chyba rainoxa (powiedzmy a la lupę) a tam widzę że jeden czółek się rusza.. wstawiliśmy pod światło i po pół h zaczęła łązić...
Innego razu flavus zaczęła mu przymierać-tzn., raczej się nie ruszała.. podsunął ją do kropelki miodu, umorusał w nim pyszczek i na drugi dzień królowa biegała :P
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
ta moja jedna królowa znowu mnie martwi, nie skleiła wszystkich jajeczek i niektóre się wokół niej walają, poza tym się coraz częściej pokłada, dałem jej kropelkę miodu ale w ogóle nie jest zainteresowana, mam wrażenie że ona jest jakaś "lewa"
Spokojnie. Samotne królowe i młode kolonie prawie nigdy nic nie jedzą. Jajka też nie zawsze są posklejane...
dzięki to mnie troszkę uspokaja, jutro wyjeżdżam na jakieś 1,5 tygodnia, myślicie że zapas wody na wacie starczy mrówom? czy muszę ubłagać matkę o opiekę nad "robalami"? a może da się zrobić jakiś pojemniczek, połączony sznurkiem przewodzący wilgoć (jak do kwiatków kiedy się wyjeżdża), praktykował ktoś coś takiego?
.png)
