Dodam, że robal jestdługości królowej, bardzo smukły, ma spore skrzydła i długie czułki, jego aparat gębowy nie wydaje się w żadnym wypadku straszny...
POMOCY!


Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy


Ja mam taką dłuuugą igłę krawiecką (długości rurki do picia) z zagiętym czubkiem i delikanie popycham mróweczkę w stronę wyjscia. A jajeczka to leciutko ostrzem igły (które jest zagięte, tak jak wspomniałem wyżej)dotykam i one sie przyklejają. Przenoszę w nowe miejsce, dotykam tymi jajeczkami ostrożnie podłoża i już na nim zostająScout pisze:mam ją eksmitować własnoręcznie, czy zachęcić żeby sama się z "dziećmi" przeniosła, jeśli tak, to jak?