mrówki w próbówce
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Dostałem swoje pierwsze mrowy L.niger w próbówce:) Krolowa z 10 robo i chyba z 50 jajeczek kolory białegoa pytanie to : ile bede czekał na powiekszenie sie koloni zanim przeniose je do formi?? Mają ciepło i niesamowity apetyt.
Ogólnie przyjmuje się coś około 4 miesięcy, ale czasami mrówki rozwijają się dłużej... Musisz być cierpliwy
A co do przeprowadzki to spokojnie możesz mrówy już przenosić do formi
Ja mam Camponotus ligniperdus w kompakciku w składzie 6+1 i dają sobie doskonale radę.
A co do przeprowadzki to spokojnie możesz mrówy już przenosić do formi
Powinny sobie dać radę.
Nie ma co przyspieszać, chyba że bardzo zależy ci na czasie. Przy podgrzewaniu możesz czasem przesadzić i wytłuc sobie całą kolonie...
Jak położysz probówke na arenie i włączysz lampke nawet tak z 5-10 cm od areny (w bok) i tak gdzieś 20cm nad arene to same się przeprowadzą do zacienionej i chłodniejszej części gniazdowej. U mnie to zadziałało
Najlepiej obserwować temp. na termometrze. Musi być około 28*C
Nie ma co przyspieszać, chyba że bardzo zależy ci na czasie. Przy podgrzewaniu możesz czasem przesadzić i wytłuc sobie całą kolonie...
Jak położysz probówke na arenie i włączysz lampke nawet tak z 5-10 cm od areny (w bok) i tak gdzieś 20cm nad arene to same się przeprowadzą do zacienionej i chłodniejszej części gniazdowej. U mnie to zadziałało
Najlepiej obserwować temp. na termometrze. Musi być około 28*C
"Ich" czy "im" nie pomaga? Są w miejscu, gdzie czują się najlepiej.adamsky pisze:nawet podgrzewanie ich nie pomaga
a) Podgrzewanie ich (mrówek) nie pomaga (w zaistniałej sytuacji).
b) Podgrzewanie im (mrówkom) nie pomaga ( w podjęciu właściwej decyzji).

Jeremi
- w obu przypadkach interpretacji wiadomo oso chosi i nie bawmy się w pewnego typka co to szacunek innym okazuje "na kredyt" wyłącznie w celu chronienia własnych czterech liter "na zapas" - bo gdy jest pewien, że są bezpieczne, już nie musi i wsio olewa 
Co do tematu wiodącego - w wężyku wychodzącym z formicarium, gdzie wilgotność powietrza prawdopodobnie sięga 90-99%, jest również wilgotne powietrze i nie wykluczone, że w stopniu bardziej danej kolonii odpowiadającym. - spokojnie - z czasem całość się przewietrzy, kolonia uspokoi po przenosinach i zamieszka we właściwym gnieździe
b) Podgrzewanie im (mrówkom) nie pomaga ( w podjęciu właściwej decyzji).
Jeremi
Co do tematu wiodącego - w wężyku wychodzącym z formicarium, gdzie wilgotność powietrza prawdopodobnie sięga 90-99%, jest również wilgotne powietrze i nie wykluczone, że w stopniu bardziej danej kolonii odpowiadającym. - spokojnie - z czasem całość się przewietrzy, kolonia uspokoi po przenosinach i zamieszka we właściwym gnieździe
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Moje pierwsze wścieklice uwielbiały rurki.
Przesunięcie mrówek w inne miejsce można robić przez ochładzanie wilgotnym wacikiem. Jeśli mrówki będą przenosić się pod wacik oznacza to, że potrzebują "cienia" albo większej wilgotności powietrza.
Przesunięcie mrówek w inne miejsce można robić przez ochładzanie wilgotnym wacikiem. Jeśli mrówki będą przenosić się pod wacik oznacza to, że potrzebują "cienia" albo większej wilgotności powietrza.
http://formicopedia.org
.png)