Mieszkała razu jednego królowa flavusa pięknego, w "formicarium" z piaskiem/żwirkiem do terrarium (itp) zrobionym z dwóch szklanek - jedna w drugą. Królowa już z ok. 10 robo trzymała się dobrze. Zakopały się tuż pod ziemią a nad sobą zrobiły 'mini sklepienie'. I wszystko by było ok, gdyby nie to, że nie wychodziły jeść
A ponadto, po oględzinach u koronera (czyt. mnie) zauważyłam ubytek w pierwszym największym tergicie odwłoka (wcześniej był tylko wgnieciony). Czyżby UFO? A może głodne mrówkozaury? bo ja jakoś już nie pojmuję..
.png)
