Fazy rozwoju mrówek

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Variv
Posty: 60
Rejestracja: pn 07 sty, 2008
Lokalizacja: Olsztyn

pn 11 lut, 2008

Ma ktoś może dostęp do opisów i zdjęć różnych faz rozwoju mrówki ? Od jaja do dorosłej robotnicy itp. Najlepiej lasius niger.
Awatar użytkownika
Miniu
Posty: 709
Rejestracja: pt 08 cze, 2007
Lokalizacja: Gdańsk

pn 11 lut, 2008

Znalazłem ► http://www.mack.neostrada.pl/img/gal/ln/1.jpg

"od lewej: robotnica, kokon z królową, kokon z robotnicą, dwie formy larwy przyszłej robotnicy (w różnym wieku)"
Reeno
Posty: 136
Rejestracja: wt 15 sty, 2008
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

pn 11 lut, 2008

właśnie qrde ja sie nie moge doczekac kiedy mi sie w koncu wykluja... mam juz chyba od trzech tygodni 3 kokony, maja juz czarny punkcik i nic... codziennie czekam i czekam ;-) ile to jeszcze bedzie trwalo ?! :-)
n0b0dy
Posty: 110
Rejestracja: pt 02 lis, 2007

pn 11 lut, 2008

co to za gatunek?
Jak podgrzejesz lampką gniazdo to troszke przyśpieszysz rozwój :)
Awatar użytkownika
Miniu
Posty: 709
Rejestracja: pt 08 cze, 2007
Lokalizacja: Gdańsk

pn 11 lut, 2008

n0b0dy pisze:Jak podgrzejesz lampką gniazdo to troszke przyśpieszysz rozwój

Tylko czasami je z niego wykurzusz więc uwaga :)
n0b0dy
Posty: 110
Rejestracja: pt 02 lis, 2007

wt 12 lut, 2008

No właśnie :) Bez przesady :) tak do 28* max :) I wtedy wykluwaja sie po około tygodniu (zależy od gatunku oczywiście :))
Variv
Posty: 60
Rejestracja: pn 07 sty, 2008
Lokalizacja: Olsztyn

wt 12 lut, 2008

Tego mi było trzeba, dziękuje :).
Reeno
Posty: 136
Rejestracja: wt 15 sty, 2008
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

wt 12 lut, 2008

L. niger, podgrzewam arene, ale swiatlo pada czasami na gniazdo rtoche i robo podnosza kokony i trzymaja u gory przy szybce zeby sie opalały :-)... no ale nic nie chce wyjsc jak narazie...
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 12 lut, 2008

Na te pierwsze zawsze się czeka najdłużej :wink: Ja oświetlałem częściowo gniazdo lampką, symulując słoneczko. Wtedy mrówki w dzień układały kokony w suchej komorze wprost pod lampką, a nocą, gdy ją wyłączałem, zabierały z powrotem do komór mieszkalnych, i tak codziennie. Kiedy raz postawiłem kubek z gorącą herbatą na formikarium, w ciągu pięciu minut zaniosły wszystkie kokony pod niego :)
Reeno
Posty: 136
Rejestracja: wt 15 sty, 2008
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

wt 12 lut, 2008

ale właśnie... ważne jest ciepło czy światło? tzn... moge spokojnie oświetlać sobie gniazdo np. lampką diodową, ktora praktycznie nie daje ciepła?
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 12 lut, 2008

Ważne jest wyłącznie ciepło, przecież normalnie w mrowisku mają całkiem ciemno :) Zawsze jednak poczwarki są układane w najcieplejszych miejscach, tuż pod powierzchnią ziemi, w kopcach lub pod nagrzanymi kamieniami.
Reeno
Posty: 136
Rejestracja: wt 15 sty, 2008
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

wt 12 lut, 2008

ale czasami jak zapale lampke to mrowki zaczynaja biegac i przenosic jaja w cien... cieplo z tej lampki na 99% nie dochodzi do formi...
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 12 lut, 2008

No bo zbyt jasne światło je denerwuje, do zwykłego dziennego oświetlenia się przyzwyczajają, ale nie można im świecić po oczach. Ja stosuję czerwoną żarówkę 15W (oczywiście klasyczną, a nie LED!) - taka bardziej grzeje, niż świeci, poza tem jej widmo światła jest przesunięte ku czerwieni i dla mrówek jest jeszcze mniej jaskrawe niż dla ludzi. A ciepło dochodzi spokojnie z odległości 20 cm, wystarczy położyć termometr, żeby zobaczyć - taka żarówka podnosi mi temperaturę w formi o prawie 5 stopni.
Awatar użytkownika
Miniu
Posty: 709
Rejestracja: pt 08 cze, 2007
Lokalizacja: Gdańsk

wt 12 lut, 2008

ogon__ pisze:podnosi mi temperaturę w formi o prawie 5 stopni.
Czy jest możliwość żeby mrówki doznały szoku z tego powodu?
Czy raczej szoku doznaje sie przy nagłych zmianach?
Awatar użytkownika
Maximus
Posty: 193
Rejestracja: śr 03 paź, 2007
Lokalizacja: Wejherowo

wt 12 lut, 2008

zdaje mi sie ze jeżeli temperatura jest już wysoka i podniesie sie ja o 5 stopni to mogą dostać małego szoku (jeśli można to tak nazwać ) a tak to ew przeniosą sie w miejsce w gnieździe gdzie temperatura będzie im pasować.
jeżeli źle mówię to proszę poprawić :PP
Awatar użytkownika
gn
Posty: 872
Rejestracja: sob 06 maja, 2006
Lokalizacja: Dobrogoszcz
Kontakt:

śr 13 lut, 2008

Maximus pisze:o 5 stopni to mogą dostać małego szoku
Nie przegrzewajcie swoich mrówek! :-)

Z tego co czytałem to wzrost temperatury o 1°C może dać przyspieszenie rozwoju o około 10%. Jednak w naturze mrówki mają możliwość wyboru, w naturze wzrost temperatury w ciągu dnia nie jest taki gwałtowny jak przy użyciu lampki. Jeśli podrzewacie to ostrożnie i o parę stopni!

Na 4micopedii jest już artykuł na temat temperatur - warto poczytać. Jeśli ktoś ma informacje dotyczące konkretnych temperatur dla poszczególnych gatunków mrówek to można dopisywać. :-)
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

śr 13 lut, 2008

w naturze wzrost temperatury w ciągu dnia nie jest taki gwałtowny jak przy użyciu lampki. Jeśli podrzewacie to ostrożnie i o parę stopni!
No 5 to właśnie "parę stopni", normalnie mam w pokoju 20C, a w formi 25. W naturalnych mrowiskach zazwyczaj jest o kilka stopni cieplej, niż na zewnątrz, specjalnie są tak budowane. Gwałtowne zmiany temperatury (o kilka stopni w ciągu kilku minut) też są zupełnie normalne. Tak dzieje się każdego dnia, gdy powierzchnia mrowiska wychodzi z cienia, wtedy dostaje nagłego "kopa" promieniowania.

Co do możliwości wyboru, to zupełnie się zgadzam, dlatego uważam, że lepiej dogrzewać formi z jednej strony, tak żeby było pewne zróżnicowanie. A najlepiej żeby dogrzewana strona była sucha, to nieźle symuluje warunki w prawdziwym mrowisku, gdzie tuż pod powierzchnią ziemi jest i ciepło, i sucho, i to jest idealne miejsce do składania poczwarek.
ODPOWIEDZ