Acha chodzi mi o np. Lasius niger, ale chętnie dowiem się czy taki sposób zwiększania populacji koloni jest skuteczny u innych gatunków (o ile w ogóle jest skuteczny).
Dodawanie nowych robotnic
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod
No właśnie... w najprostszy sposób mówiąc: czy jeżeli nałapię robo i dodam je do formi to czy zostaną one zaakceptowane? Czy nie trzeba ich jakoś "przygotować" do życia w koloni? Szukałem podobnego tematu ale nie znalazłem więc jeżeli już takie coś było to prosiłbym o linka do tematu 
Acha chodzi mi o np. Lasius niger, ale chętnie dowiem się czy taki sposób zwiększania populacji koloni jest skuteczny u innych gatunków (o ile w ogóle jest skuteczny).
Acha chodzi mi o np. Lasius niger, ale chętnie dowiem się czy taki sposób zwiększania populacji koloni jest skuteczny u innych gatunków (o ile w ogóle jest skuteczny).
[img]http://aycu35.webshots.com/image/48394/2002100794070209548_rs.jpg[/img]
Robotnice najprawdopodobniej zostaną zażarte, chyba że kolonia jest probówkowa i schłodzisz je.
Najprościej po prostu na mrowisku położyć kawałek papy czy czegoś co się nagrzewa, a mrówki będą pod tym poczwarki wygrzewać. Oczywiście po jakimś czasie wykradasz poczwarki i dajesz mrówkom. Skuteczność prawie 100%
http://www.formicopedia.pl/
Najprościej po prostu na mrowisku położyć kawałek papy czy czegoś co się nagrzewa, a mrówki będą pod tym poczwarki wygrzewać. Oczywiście po jakimś czasie wykradasz poczwarki i dajesz mrówkom. Skuteczność prawie 100%
http://www.formicopedia.pl/
gdy ja wrzucilem sztuke na probe z innej koloni to ta jedna uniakala kontaku ,wrecz uciekala a reszta sie nia nie interesowala. Zakonczylem eksperyment po tym ja zobaczylem ja skulona w rogu, szkoda mi sie jej zrobilo i odstawilem do rodzinnego gniazda
bzyx1 pisze:Robotnice najprawdopodobniej zostaną zażarte, chyba że kolonia jest probówkowa i schłodzisz je.
Najprościej po prostu na mrowisku położyć kawałek papy czy czegoś co się nagrzewa, a mrówki będą pod tym poczwarki wygrzewać. Oczywiście po jakimś czasie wykradasz poczwarki i dajesz mrówkom. Skuteczność prawie 100%![]()
http://www.formicopedia.pl/
Która z tych to poczwarka ?
http://www.mack.neostrada.pl/img/gal/ln/1.jpg
Sprawdzał ktoś może ten sposób w adopcjach międzygatunkowych ?
Trzecia od prawej to poczwarka/kokon robo a czwarta królowej.
chłodzenie wymagane jest w sumie głównie u Myrmic, a i to nie koniecznie da jakiś rezultat. U Lasiusów można do probówki wsadzać pojedyncze osobniki i po prostu odczekać. Najodpowiedniejsze tempo to 2 robo na dzień (co pol dnia jedna)bzyx1 pisze:chyba że kolonia jest probówkowa i schłodzisz je.
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Można zadać wiele pytań z wiązanych z łączeniem różnych mrówek poprzez schłodzenie.
Co daje schłodzenie? Ostudza zapał do mordowania mrówek innego gatunku. Zmniejsza poziom "wydzielanych" zapachów? Zmniejsza czułość odbieranych zapachów? Zmniejsza szybkość impulsów nerwowych i ogłupia mrówki, a może przestawia na inny tryb działania? Spowalnia mrówki? Można wymyśleć różne teorie na ten temat. Która teoria będzie prawdziwa?
Zamiast łączyć, powiększać przecież wystarczy poczekać parę lat.
Schładzanie i przyłączanie robotnic przydatne jest wtedy gdy nie ma innej możliwości na rozpoczęcie hodowli danego gatunku. Najprostszy przykład: kartonówka. Niewielu jest hodowców, którzy mają tą mrówkę bo wymaga adopcji. Całą robotę związaną ze zdobyciem zaufania robotnic robi jednak królowa. Ttuaj możesz zobaczyć jak królowa pracuje czułkami podczas adopcji. Do adopcji pokazanej na filmiku użyłem również poczwarek aby mieć jak "najświeższe" i długo żyjące robotnice. Oprócz tego w dodatkowym formi odłożyłem "na zapas" trochę robotnic z poczwarkami z tego samego gniazda. Pół roku po adopcji spróbowałem czy siostry ucieszą się ze spotkania po takiej długiej rozłące. I co się okazało? Dodatkowych robotnic nie dało się już przyłązyć pomimo że były siostrami.
Jesli ktoś koniecznie chce mieć duuużo mrówek może podrzucać poczwarki. Tylko nie łyżeczką mordując piastunki. Trzeba zrobić sobie exhaustor (choćby ze zwykłego słoika i dwóch rurek) i z odpowiednio przygotowanego miejsca (leżący od paru tygodni kawałek papy obok gniazda mrówek tak jak pisał Bzyx1), w odpowiednim momencie (parę godzin przed południem ciepłego słonecznego dnia) zebrać poczwarki i dodać do swoich mrówek. Oczywiście nie można mieszać np. Lasius flavus z nigerkami.
Co daje schłodzenie? Ostudza zapał do mordowania mrówek innego gatunku. Zmniejsza poziom "wydzielanych" zapachów? Zmniejsza czułość odbieranych zapachów? Zmniejsza szybkość impulsów nerwowych i ogłupia mrówki, a może przestawia na inny tryb działania? Spowalnia mrówki? Można wymyśleć różne teorie na ten temat. Która teoria będzie prawdziwa?
Zamiast łączyć, powiększać przecież wystarczy poczekać parę lat.
Schładzanie i przyłączanie robotnic przydatne jest wtedy gdy nie ma innej możliwości na rozpoczęcie hodowli danego gatunku. Najprostszy przykład: kartonówka. Niewielu jest hodowców, którzy mają tą mrówkę bo wymaga adopcji. Całą robotę związaną ze zdobyciem zaufania robotnic robi jednak królowa. Ttuaj możesz zobaczyć jak królowa pracuje czułkami podczas adopcji. Do adopcji pokazanej na filmiku użyłem również poczwarek aby mieć jak "najświeższe" i długo żyjące robotnice. Oprócz tego w dodatkowym formi odłożyłem "na zapas" trochę robotnic z poczwarkami z tego samego gniazda. Pół roku po adopcji spróbowałem czy siostry ucieszą się ze spotkania po takiej długiej rozłące. I co się okazało? Dodatkowych robotnic nie dało się już przyłązyć pomimo że były siostrami.
Jesli ktoś koniecznie chce mieć duuużo mrówek może podrzucać poczwarki. Tylko nie łyżeczką mordując piastunki. Trzeba zrobić sobie exhaustor (choćby ze zwykłego słoika i dwóch rurek) i z odpowiednio przygotowanego miejsca (leżący od paru tygodni kawałek papy obok gniazda mrówek tak jak pisał Bzyx1), w odpowiednim momencie (parę godzin przed południem ciepłego słonecznego dnia) zebrać poczwarki i dodać do swoich mrówek. Oczywiście nie można mieszać np. Lasius flavus z nigerkami.
Chciałem napisać: nie można na przykład dorzucać poczwarek Lasius flavus do nigerki. 
-
Artur Wrzos
- Posty: 193
- Rejestracja: śr 09 sty, 2008
- Lokalizacja: Lubelskie
Mnie tez kiedys sie udało, do Lassius niger dołaczyłem poczwarki podziemicy, i miałem po jakims czasie dwugatunkową kolonię
M. rubra - L. niger - T. caespitum
No, ja kiedyś spróbowałem, ale okazało się że tylko dostarczyłem nigerkom wartościowego pokarmu. Jak ci się to udało, użyłeś jakiegoś specjalnego sposobu? A może dodałeś nie poczwarki L. flavus, ale L. umbratus? To byłoby bardziej naturalne, a czasem te dwa gatunki można pomylić.
-
Artur Wrzos
- Posty: 193
- Rejestracja: śr 09 sty, 2008
- Lokalizacja: Lubelskie
To było tak dawno, wtedy okreśłiłem je jako podziemice, teraz, bardziej doświadczony określiłbym inaczej, zapewne masz rację.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
M. rubra - L. niger - T. caespitum
.png)