Pomocy!!!, Królowa C. Ligniperda mi zdycha;/ PILNE!!!!!

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Rafał
Posty: 12
Rejestracja: pn 25 gru, 2006
Lokalizacja: Bieruń

czw 03 kwie, 2008

Wróciłem właśnie z pracy, jak zwykle zajrzałem do mrów i zobaczyłem, że królowa leży na boczku nie dając żadnych oznak życia. Najbardziej zdziwiło mnie to, że żadna robo się nią nie zajęła, po prostu przechodziły sobie obok jak gdyby nigdy nic. wyjąłem królową z probówki dalej nie dawała żadnych oznak życia... "posmarowałem" jej szczęki miodem i po jakimś czasie zauważyłem że jej odnóża lekko drgnęły. Teraz leży na rozjechanych nogach i znowu sie nie rusza, jedynie jak podmucham to troszkę rusza nóżkami ale nic poza tym. Pomóżcie... :( :( :( :(
C. ligniperda L.niger L.flavus
Awatar użytkownika
Miniu
Posty: 709
Rejestracja: pt 08 cze, 2007
Lokalizacja: Gdańsk

czw 03 kwie, 2008

Po pierwsze nie dmuchaj po drugie sprawdź czy w formi nie ma takich małych robaczków , po trzecie przypomnij sobie kiedy ostatnio jadły, po czwarte przypomnij sobie czy woda z nawadniania niepochodzila bezposrednio z kranu po szóste zabierz nowo kupione odświerzacze z pokoju w którym są mrówy.
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

czw 03 kwie, 2008

I cóż możemy poradzić? Łączymy się z tobą w bólu, ale nie istnieje mrówcza weterynaria. Najprawdopodobniej nie przeżyje do jutra. Możesz się tylko zastanowić, co mogło być przyczyną, zmienić wszystkie warunki, które mogą być podejrzane (miniu wymienił kilka) i następną kolonię trzymać w zmienionym środowisku. W każdym razie na pewno nie głód był przyczyną. Ja jeszcze bym zmienił pokarm białkowy - skoro coś zaszkodziło królowej, a robotnice są w porządku, to może to być związane z jakąś trucizną w pokarmie białkowym, którego robotnice nie przyjmują, przynajmniej nie w większych ilościach. To jednak wszystko tylko zgadywanki, powodów może być sto a większości z nich wciąż nie znamy.
Rafał
Posty: 12
Rejestracja: pn 25 gru, 2006
Lokalizacja: Bieruń

czw 03 kwie, 2008

Nie sądzę by to było przez wodę, mrówki są w probówce, już sporo czasu w niej spędziły bez przeprowadzki. Nie mam nic co mogło by zatruć w jakikolwiek sposób mrówki, Kolonia dostaje pokarm, średnio co 2-3 dni
C. ligniperda L.niger L.flavus
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

ndz 06 kwie, 2008

miniu993 pisze:Po pierwsze nie dmuchaj (...).
Możesz wyjaśnić czemu? :wink:

Rafał: Jaki pokarm, dokładnie?
Jak długo są w tej probówce?

Przykra sprawa.
Rafał
Posty: 12
Rejestracja: pn 25 gru, 2006
Lokalizacja: Bieruń

ndz 06 kwie, 2008

Głównie miód, jak wpadnie mi do rąk jakaś mucha itp, to też wędruje na pokarm. Od czasu do czasu dam im białego robaka ( pinka).
Kolonie mam od około roku, ostania przeprowadzka była przed zimowaniem, czyli jakieś 4 miesiące temu.
C. ligniperda L.niger L.flavus
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

ndz 06 kwie, 2008

Wata od strony wody nie pokryłą sie grzybem? Z probówki nie cuchnie? Dużo jest robo?
Królowa mogła zostać zaatakowana przez grzybka, ponoc Campo są wrażliwe na grzyby. Głód wykluczam.Tak przy okazji- miód dobry jest, ale dla pszczół;]. Należy dodawać do niego troche wody i żółtka z jajka i podawać różne owady, by nie doszło z czasem do obniżenia odporności czy produktywności królowej z powodu braku jakiegoś minerały czy witaminy w monotonnym pokarmie. Dodam jeszcze, że pochodzenie miodu i owadów jest bardzo istotne.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

ndz 06 kwie, 2008

I tak z niej już niewiele będzie...
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

ndz 06 kwie, 2008

Raczej tak, ale dobrze jest rozpoznać czynnik, by uniknąć tego w przyszłości.
Rafał
Posty: 12
Rejestracja: pn 25 gru, 2006
Lokalizacja: Bieruń

pn 07 kwie, 2008

Grzybka wykluczam, pleśni też nie zaobserwowałem. Miód mam prosto od pszczelarza więc z nim też wszystko powinno być w porządku. Jedynie te białe robaki, może one zaszkodziły;/

A robotnic mam obecnie15. Jedyna rzecz jaka mnie dziwi to to, że królowa już od przed wczoraj leży kołkiem, na plecach, wygląda na martwą, a mimo to jest troskliwie otoczone non stop przez 5-6 robotnic. Pewnie to feromony, choć nie będę ukrywał, iż mam niewielką nadzieję, że mrówki coś wykombinują jeszcze, w końcu kto ma wiedzieć o co kaman, jeżeli nie one same.

jeżeli definitywnie będę pewny że królowa jest martwa, wtedy trzeba będzie się porozglądać za nową, do adopcji.
C. ligniperda L.niger L.flavus
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006

pn 07 kwie, 2008

Dla pocieszenia: Moja jedna królowa L.niger przez 3 dni leżała z podkulonymi odnóżami na boku, lub zupełnie na plecach. Zero oznak życia. Jakoś mocno się nie przejąłem, bo i tak miała iść na adopcję umbratusa, więc nie podjąłem żadnych kroków.
Po tych 3 dniach agonii odżyła, za następny tydzień złożyła niezłą furę jaj. Za dzielność nie zdecydowałem się na adopcję na akurat tej koloni :)

Te białe robaczki to pewnie skoczogonki czy jakoś tak. niegroźne - zjadają resztki po mrówkach
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
Reeno
Posty: 136
Rejestracja: wt 15 sty, 2008
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

czw 10 kwie, 2008

ja miałem podobną sytuację z królową L.niger... 2 dni była jak sparalizowana, leżała na boku, ale pozniej zlozyla jaja i jest dobrze... jak tam z Twoją Campo teraz?
Rafał
Posty: 12
Rejestracja: pn 25 gru, 2006
Lokalizacja: Bieruń

czw 10 kwie, 2008

Niestety zero poprawy :( obawiam się, że już po niej :(
C. ligniperda L.niger L.flavus
ODPOWIEDZ