Z braku środków umieściłem je w pudełkach po kasetach magnetofonowych. Plastik jest niestety trochę matowy i zdjęcia wychodzą niewyraźne, ale zamieszczam fotki:

I tutaj zaczynają się moje pytania..
1. Czy w takim pudełku królowa zechce złożyć pierwsze jajka i wychować pierwsze pokolenie robotnic?
Zamówiłem już próbówki, ale zanim je dostanę, może minąć kilka dni. I kolejne pytania:
2. Czy do czasu ewentualnego przesiedlenia do próbówki karmić królowe, czy pozostawić same sobie?
3. Czy jeśli królowa złoży jajka w obecnym mieszkanku, to nie kombinować już nic z próbówkami?
Mrówy dostały watę nasączoną wodą, podchodzą do niej, piją i myją się. Przez większość czasu jednak siedzą w rogu pudełka i nic nie robią.
.png)