żółtko:)
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Moje mrówki masowo wychodzą po żółtko z gotowanego jajka. Dzisiaj chyba będę musiał im coś takiego przygotować, bo zaczynają opanowywać szafę, a na to nie mogę sobie pozwolić. Skubane czują się jak na drzewie i wędrują z góry na dół.
-
patyczak1000
- Posty: 205
- Rejestracja: śr 11 lip, 2007
- Lokalizacja: Lublin
Ja używam ugotowanego na twardo żółtka , które miażdzę z odrobiną wody , a następnie mieszam z miodem.
pozdrawiam
[b]Moja oferta: zainteresowani na gg[/b]
[b]Moja oferta: zainteresowani na gg[/b]
-
Artur Wrzos
- Posty: 193
- Rejestracja: śr 09 sty, 2008
- Lokalizacja: Lubelskie
moje nigerki i murawki z ochotą zabrały sie za gotowane żółtko, zaś wścieklice pogardziły...
M. rubra - L. niger - T. caespitum
Też jestem początkujący i się denerwowałem jak nie chciały jeść, ale nie martw się
Daj im jakoś za tydzień troszkę mieszanki, to trochę zjedzą, narazie bardzo mało jedzenia potrzebują 
www.clonk.glt.pl
www.n00bskie-studio.xt.pl
www.gravitysim.glt.pl
serdecznie zapraszam :)
Moje mrówki:[i]Lasius niger, flavus, emarginatus[/i]
www.n00bskie-studio.xt.pl
www.gravitysim.glt.pl
serdecznie zapraszam :)
Moje mrówki:[i]Lasius niger, flavus, emarginatus[/i]
Mrówki nie muszą jeść codziennie. Mieszanka jw. jak najbardziej, a co do żółtka Ogon - mniej więcej się zgadzam, za wyjątkiem moich messor hesperius. Pożarły/zmagazynowały tyle żółtka na twardo, jakby to miał być ostatni w ich życiu posiłek
Ale z muchami generalnie u mnie krucho. Muszę pomyśleć jak temu zaradzić...
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
Ja ostatnio z braku miodu rozrobiłem żółtko z syropem owocowym o smaku pomarańczy firmy "Łowicz" i bardzo małą ilością cukru dosłownie do 20 kryształków, mrówy wchrzaniają aż miło (nigerki). Reszta: fusca, barbarus, flavus dopiero zaczynają tworzyć kolonie więc jeszcze nie testowałem 
-
JawBreaker
- Posty: 11
- Rejestracja: śr 27 sie, 2008
- Lokalizacja: Opole Lubelskie/Szczecin
Mam takie pytanie odnośnie żółtka... Czy koniecznie musi być ono ugotowane? Czy surowe żółtko może jakoś negatywnie wpłynąć na mrówki?
A ktoś podaje gotowane żółtko? Podaję surowe jako składnik mieszanki i wszystko gra.
W czym problem? Podaj jakie chcesz. Tyle że surowe szybciej się psuje jeśli jest bardzo ciepło i wilgotno w formi. Poza tym, w żółtku ugotowanym, mrówka ma mniejsze szanse by sie utopić 
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
Ja dzis podalem I raz ugotowane zoltko.
I wrazenie przedewszystkim pozytywne dlatego ze mi sie nic nigdzie nie rozlewa i nie packa probowek.
Po za tym formice oszalaly,w przypadku c.fallax sama krolowa nosila zoltko:D
Niestety nie wszystkim sie spodobalo,lasiusy wybrzydzaja.
A tetraski oblepują nim larwy
I wrazenie przedewszystkim pozytywne dlatego ze mi sie nic nigdzie nie rozlewa i nie packa probowek.
Po za tym formice oszalaly,w przypadku c.fallax sama krolowa nosila zoltko:D
Niestety nie wszystkim sie spodobalo,lasiusy wybrzydzaja.
A tetraski oblepują nim larwy
No widzisz. Ale tak czy owak jakiś pożytek z gotowanego żółtka jest 
A jak się przeterminuje - łatwiej wyrzucić.
A jak się przeterminuje - łatwiej wyrzucić.
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
.png)