Już jakiś czas temu chciałem przeprowadzić moje flavusy do nowej próbówki, ze względu na bardzo niski poziom wody. W tym celu połączyłem obie próbówki rurką od długopisu, uszczelniając końcówki próbówek watą. Stan taki utrzymał się ponad tydzień, mrówki nie chciały się przeprowadzić, a w tym czasie woda osiągnęła stan krytyczny -> zbiorniczek wysechł, została lekko zawilgocona wata. Postanowiłem trochę "pomóc" przy przeprowadzcce, naświetlałem miejsce gdzie są teraz mrówki 40W żarówką z odległości ok 20cm. Poza lekkim zdenerwowaniem mrówek nic to nie dało, przeszły co najwyżej kilka kroków, podenerwowały się, a i tak przy prawie wyschniętej wacie siedziały. Przerwałem naświetlanie aby ich nie przypiec... Co robić? Kolonia aktualnie liczy królową + 2 robotnice kilka larw i kokon. Nie chciałbym przeprowadzać siłowo ze względu na słabą kondycję tej kolonii.
Pozdrawiam
.png)

