Pod koniec sierpnia ubiegłego roku, uśmierciłem królową(nie specjalnie oczywiście), i co by się ok50 robo nie zmarnowało włożyłem do lodówki (w probówce), niestety nie znalazłem żadnej królowej do adopcji, i robotnice (bez 4 które zmarły) zimują do dziś.
I tu pytanie ileż można, wybudzić je i nakarmić węglowodanami czy trzymać do aż się pokarzą jakieś królowe (rufa czy coś)?
BTW, witam wszystkich po długiej nieobecności...
Formica rufibarbis -zimujące sierotki
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
CześćUmbramen pisze:BTW, witam wszystkich po długiej nieobecności...
Ja bym poczekał aż znajdziesz jakąś królową do adopcji. Królowa z grupy rufa byłaby ciekawa
Ostatnio zmieniony śr 17 lut, 2010 przez pawelllQwE, łącznie zmieniany 1 raz.
Oł co ja się dowiaduje, ponoć byłem moderatorem
Niestety Wojna z usługodawcą internetu odcięła mnie od świata...
Przeszło pól roku zimowania bez królowej, a pierwsze królowe pojawią się w maju(dojdzie do 8-9 miesięcy w lodówce), to z tych 4 martwych zrobi się 40, a wtedy już łatwiej złapać nowe niźli utrzymywać te pozostałe przy życiu.
Przeszło pól roku zimowania bez królowej, a pierwsze królowe pojawią się w maju(dojdzie do 8-9 miesięcy w lodówce), to z tych 4 martwych zrobi się 40, a wtedy już łatwiej złapać nowe niźli utrzymywać te pozostałe przy życiu.
No to wyciągnij i utrzymuj te parę miesięcy przy życiu ciągle dokarmiając.
4 miesiące w lodówce to max.
4 miesiące w lodówce to max.


MAĆKO
Możesz im trochę rzucić ale nie jest zbyt potrzebne bo nie mają przecież potomstwa.Harnaś pisze:Okej , nie dawać im białka?
No nie był bym tego taki pewien. Tutaj różnie może być.Umbramen pisze:Jak nie miały tyle czasu królowej to myślę ze z adopcją na ciepło nie będzie problemów.


MAĆKO
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Dlaczego akurat 4 miesiące?Harnaś pisze:4 miesiące w lodówce to max.
Ja bym dalej trzymał w lodówce i tam podawał od czasu do czasu miodu
Czy ja wiem, że akurat?pawelllQwE pisze:Dlaczego akurat 4 miesiące?
Podałem taką liczbę która wydawała mi się granicą. Poza tym jest wiadome, że środowisko panujące w lodówce nie sprzyja długiemu przetrzymywaniu mrówek.
Jakieś podstawy musiały się znaleźć żeby napisać to w artykule w Bazie MW.CURTUS pisze:nie zalecam utrzymywania mrówek (zamieszkujących sztuczne gniazdo) w zimowniku przez okres dłuższy niż 3 miesiące - warunki wilgotnościowe, wentylacja itp. nie są w formicarium identyczne z naturalnymi a ryzyko popełnienia błędu wzrasta
Ja bym jednak wyciągnął i dokarmiał. Poza tym w lodowce mrówki są czasem tak nieruchawe, że mogą nie znaleźć pokarmu.


MAĆKO
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
W takim razie masz rację 
Dla ścisłości, nie zimują w lodówce tylko w pomieszczeniu o stałej 3* temp. Nie bardzo wiem jak je nakarmić, bo jak otworzę probówkę to chmarnie wyjdą, mam arenę z kolonią Tetramorium caespitum, i chciałem im ją udostępnić, nie wtargną a do gniazda ?
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Udostępnij im chociaż pudełko na żywnosć jako tymczasową arenę i tam podawaj jedzenie 
.png)