Formica rufibarbis -zimujące sierotki

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Umbramen
Posty: 430
Rejestracja: pn 10 lis, 2008

śr 17 lut, 2010

Pod koniec sierpnia ubiegłego roku, uśmierciłem królową(nie specjalnie oczywiście), i co by się ok50 robo nie zmarnowało włożyłem do lodówki (w probówce), niestety nie znalazłem żadnej królowej do adopcji, i robotnice (bez 4 które zmarły) zimują do dziś.
I tu pytanie ileż można, wybudzić je i nakarmić węglowodanami czy trzymać do aż się pokarzą jakieś królowe (rufa czy coś)?

BTW, witam wszystkich po długiej nieobecności...
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

śr 17 lut, 2010

Umbramen pisze:BTW, witam wszystkich po długiej nieobecności...
Cześć ;)

Ja bym poczekał aż znajdziesz jakąś królową do adopcji. Królowa z grupy rufa byłaby ciekawa :wink:
Ostatnio zmieniony śr 17 lut, 2010 przez pawelllQwE, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Umbramen
Posty: 430
Rejestracja: pn 10 lis, 2008

śr 17 lut, 2010

Oł co ja się dowiaduje, ponoć byłem moderatorem :D Niestety Wojna z usługodawcą internetu odcięła mnie od świata...

Przeszło pól roku zimowania bez królowej, a pierwsze królowe pojawią się w maju(dojdzie do 8-9 miesięcy w lodówce), to z tych 4 martwych zrobi się 40, a wtedy już łatwiej złapać nowe niźli utrzymywać te pozostałe przy życiu.
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 17 lut, 2010

No to wyciągnij i utrzymuj te parę miesięcy przy życiu ciągle dokarmiając.
4 miesiące w lodówce to max. :wink:
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Umbramen
Posty: 430
Rejestracja: pn 10 lis, 2008

śr 17 lut, 2010

Okej , nie dawać im białka? Czy dać skoro już nie będę zimował? Jak nie miały tyle czasu królowej to myślę ze z adopcją na ciepło nie będzie problemów.
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 17 lut, 2010

Harnaś pisze:Okej , nie dawać im białka?
Możesz im trochę rzucić ale nie jest zbyt potrzebne bo nie mają przecież potomstwa.
Umbramen pisze:Jak nie miały tyle czasu królowej to myślę ze z adopcją na ciepło nie będzie problemów.
No nie był bym tego taki pewien. Tutaj różnie może być.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

czw 18 lut, 2010

Harnaś pisze:4 miesiące w lodówce to max. :wink:
Dlaczego akurat 4 miesiące?

Ja bym dalej trzymał w lodówce i tam podawał od czasu do czasu miodu :wink:
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

czw 18 lut, 2010

pawelllQwE pisze:Dlaczego akurat 4 miesiące?
Czy ja wiem, że akurat? :roll:
Podałem taką liczbę która wydawała mi się granicą. Poza tym jest wiadome, że środowisko panujące w lodówce nie sprzyja długiemu przetrzymywaniu mrówek.
CURTUS pisze:nie zalecam utrzymywania mrówek (zamieszkujących sztuczne gniazdo) w zimowniku przez okres dłuższy niż 3 miesiące - warunki wilgotnościowe, wentylacja itp. nie są w formicarium identyczne z naturalnymi a ryzyko popełnienia błędu wzrasta
Jakieś podstawy musiały się znaleźć żeby napisać to w artykule w Bazie MW.
Ja bym jednak wyciągnął i dokarmiał. Poza tym w lodowce mrówki są czasem tak nieruchawe, że mogą nie znaleźć pokarmu. :wink:
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pt 19 lut, 2010

W takim razie masz rację ;)
Awatar użytkownika
Umbramen
Posty: 430
Rejestracja: pn 10 lis, 2008

pt 19 lut, 2010

Dla ścisłości, nie zimują w lodówce tylko w pomieszczeniu o stałej 3* temp. Nie bardzo wiem jak je nakarmić, bo jak otworzę probówkę to chmarnie wyjdą, mam arenę z kolonią Tetramorium caespitum, i chciałem im ją udostępnić, nie wtargną a do gniazda ?
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pt 19 lut, 2010

Udostępnij im chociaż pudełko na żywnosć jako tymczasową arenę i tam podawaj jedzenie :wink:
ODPOWIEDZ