W dniu wczorajszym znajomy przywiózł mi bardzo podobną królową do tej z tematu : klik Postanowiłem zaadoptować jej robotnice. W swojej okolicy zlokalizowałem 3 kolonie F.cinerea. Gdy łapałem do jednego zbiorniczka(próbowałem przeróżnych, bo pierwsza myśl, że to one są przyczyną) więcej niż 2 robotnice działo się z nimi coś dziwnego. Mrówki po ok 2-3 min od złapania biegały jak oszalałe po całym pojemniczku po kolejnych 3-44 min po prostu umierały. w tych samych pojemniczkach 2(czasami 3) robotnice zachowują się normalnie. Czym może to być spowodowane?
F. cinerea - tak, nie - F. cirenea
Dziwne zachowanie F.cinerea/fusca
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Hmmm... kij wie co im się stało ;p
A cinerea i zagazowanie w tak szybkim tempie? Nie bardzo mi to pasuje.
A cinerea i zagazowanie w tak szybkim tempie? Nie bardzo mi to pasuje.
A do czego łapałeś? Moze nie wymyte pudełko po tik tokach... raz złapałem do takiego i robotnice fikły, ale nie pamiętam co to było, spod kamienia chyba zaraz przed rojka flavuski.
Dobra rada bo do tej pory to po prostu je ręką łapałem.
Próbowałem lodówki przed przed połączeniem, ale zniestety za wolno chłodziła. Efekt ten sam przeżywały tylko nie liczne mrówki. (lodówka ma ustawioną tem. 3 stopnie, więc myślałem ze może to przez szok termiczny).
Próbowałem lodówki przed przed połączeniem, ale zniestety za wolno chłodziła. Efekt ten sam przeżywały tylko nie liczne mrówki. (lodówka ma ustawioną tem. 3 stopnie, więc myślałem ze może to przez szok termiczny).
.png)
