Dziwne zachowanie F.cinerea/fusca

Miejsce dla początkujących. Masz podstawowe pytania? - śmiało je zadawaj, każdy kiedyś zaczynał :)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod

ufbufkruf
Posty: 39
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009
Lokalizacja: Siedlce

sob 22 maja, 2010

W dniu wczorajszym znajomy przywiózł mi bardzo podobną królową do tej z tematu : klik Postanowiłem zaadoptować jej robotnice. W swojej okolicy zlokalizowałem 3 kolonie F.cinerea. Gdy łapałem do jednego zbiorniczka(próbowałem przeróżnych, bo pierwsza myśl, że to one są przyczyną) więcej niż 2 robotnice działo się z nimi coś dziwnego. Mrówki po ok 2-3 min od złapania biegały jak oszalałe po całym pojemniczku po kolejnych 3-44 min po prostu umierały. w tych samych pojemniczkach 2(czasami 3) robotnice zachowują się normalnie. Czym może to być spowodowane?

F. cinerea - tak, nie - F. cirenea
Ostatnio zmieniony sob 22 maja, 2010 przez ufbufkruf, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Formik
Posty: 1577
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009
Lokalizacja: Łódź

sob 22 maja, 2010

Możliwe, że się zagazowały niestety... Poza tym powinieneś zapewnić im źródło wody, bo mogą zwyczajnie wyschnąć.
ufbufkruf
Posty: 39
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009
Lokalizacja: Siedlce

sob 22 maja, 2010

Przez 5-8 min wysychają?
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

sob 22 maja, 2010

Hmmm... kij wie co im się stało ;p
A cinerea i zagazowanie w tak szybkim tempie? Nie bardzo mi to pasuje.
Awatar użytkownika
Sott23
Posty: 220
Rejestracja: pt 16 maja, 2008
Lokalizacja: Kielce

sob 22 maja, 2010

A do czego łapałeś? Moze nie wymyte pudełko po tik tokach... raz złapałem do takiego i robotnice fikły, ale nie pamiętam co to było, spod kamienia chyba zaraz przed rojka flavuski.
Obrazek
Zapraszam na blog o yerba mate: http://www.swiatyerby.pl
zlyZwierz
Posty: 35
Rejestracja: ndz 07 wrz, 2008

sob 22 maja, 2010

Potwierdzam - przy nieumiejętnym odławianiu bardzo szybko się duszą w oparach własnego kwasu..
ufbufkruf
Posty: 39
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009
Lokalizacja: Siedlce

ndz 23 maja, 2010

Jak już mówiłem próbowałem rożnych fiolek(długopisów xD) wcześniej złapane mrówki żyły normalnie, dopiero z tymi mam problem.
zlyZwierz
Posty: 35
Rejestracja: ndz 07 wrz, 2008

ndz 23 maja, 2010

Najpierw złap je do jakiegoś pojemnika z wentylacją, potem do lodówki.
Jak się uspokoją to je "przesypiesz" do probówki.
Najlepiej to ich nie łap, tylko niech same wejdą, wtedy nie będą szaleć z kwasem :)
ufbufkruf
Posty: 39
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009
Lokalizacja: Siedlce

pn 24 maja, 2010

Dobra rada bo do tej pory to po prostu je ręką łapałem.
Próbowałem lodówki przed przed połączeniem, ale zniestety za wolno chłodziła. Efekt ten sam przeżywały tylko nie liczne mrówki. (lodówka ma ustawioną tem. 3 stopnie, więc myślałem ze może to przez szok termiczny).
ODPOWIEDZ