Mrówki leśne

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

Witam serdecznie.
Jestem początkującym hodowcą mrówek. Przeczytałem wiele artykułów na ich temat.
Ale chciałbym się dowiedzieć czy tak jest w rzeczywistości. Otóż w jednym z art. wyczytałem że robotnica może składać jaja jeżeli nie ma królowej, w drugim zaś że jak królowa zginie/umrze to mrowisko ginie.
Chciałbym hodować kolonie którąś z Camponotus herculeanus, Formica rufa, Formica polyctena.

Będę w tym temacie zadawał pytania, jeśli pomyliłem dział to proszę o przeniesienie go.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
Awatar użytkownika
MAck
Posty: 573
Rejestracja: śr 12 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

pn 26 lip, 2010

W takich przypadkach faktycznie zdarzą się, że robotnice składają jaja. Rodzą się z nich jednak samce, niezdolne do pracy, więc o ile kolonie nie "otrzyma" nowej królowej to mrowisko w końcu zginie śmiercią naturalną.
Awatar użytkownika
dexter688
Posty: 593
Rejestracja: wt 11 sie, 2009
Lokalizacja: Iwonicz

pn 26 lip, 2010

A więc sprawa wygląda tak: u większości mrówek śmierć królowej jest bardzo poważną stratą. Jeśli w kolonii nie ma królowej kolonia nie rozwija się . Jednak podczas rójki, robotnice mogą złapać nową młodą królową, która to przejmie obowiązki po zdechłej królowej. Robotnice mogą składać niezapłodnione jaja z których wyklują się samce. Istnieją jednak gatunki (nie w Polsce) u których robotnice mogą składać normalne, zapłodnione jaja z których wyklują się robo np. Harpegnathos venator.
Tidude pisze:Chciałbym hodować kolonie którąś z Camponotus herculeanus, Formica rufa, Formica polyctena.
Hodowlę rudnic (rufa, polyctena) odradzam, tak jak mi odradzano. Żeby królowa złożyła jajka trzeba przeprowadzić adopcję. Jeśli się to uda to kolonia po krótkim czasie potrzebuje olbrzymiej areny, więc hodowla na dłuższą metę jest niemożliwa. A Camponotus jak najbardziej polecam, mimo że sam nie posiadam.
"Turysta nie wie skąd wraca,
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

chodzi o to że dostałem od znajomego koło 10 sztuk dorosłych rudnic. Najprawdopodobniej robotnice. I są też jaja. Lecz z tego co wyczytałem to chyba na początku maja są w jajach przyszłe "królowe", a więc dlatego zapytałem czy z robotnic może być królowa zdolna do składania jaj z których będą robotnice.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
Awatar użytkownika
MAck
Posty: 573
Rejestracja: śr 12 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

pn 26 lip, 2010

Nie ma takiej możliwości. Nawet jeżeli kolega pobrał z mrowiska poczwarki królewskie to królowe te będą niezapłodnione a więc tak czy siak nic z tego nie wyjdzie - najlepiej wypuścić je w miejscu pozyskania.
Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

nie pochodzą one ze środowiska naturalnego. A więc oddam mu je bo są mi zbędne.
A więc doradźcie mi jakie mrówki hodować, albo skąd pozyskać królową dla tych które już posiadam.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
arni
Posty: 676
Rejestracja: wt 13 lip, 2010
Lokalizacja: Małopolska

pn 26 lip, 2010

Tez jestem dopiero pare dni w temacie lecz z tego co bylo mówione L.niger sa odporne na błędy początkujących oczywiscie bez przesady. Mi w krotkiej chwili udało sie złapać 7 zapłodnionych królowych mimo ze przez tydzień wczesniej nic mi sie nie udawało złapać. Szybkie w rozwoju mrówki-po dwoch dniach mialem jajka i to nie mało. Mówię ci to z własnych doświadczeń :)
Jeszcze chcesz się ze mną skontaktować napisz mi Prywatną Wiadomość lub zadzwoń/wyślij sms pod 690 067 950.

Na wolne chwile polecam:

http://poke-life.net/rejestracja.php?polec=456623
Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

ciekaw jestem czy królowe wychodzą w taką pogodę jak jest teraz. Pochmurnie, ziemia wilgotna, mokra po deszczu.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
Awatar użytkownika
dexter688
Posty: 593
Rejestracja: wt 11 sie, 2009
Lokalizacja: Iwonicz

pn 26 lip, 2010

Rójki są w ciepłe, słoneczne, wilgotne dni. Jeśli po deszczu wyjdzie słońce i mocno przygrzeje coś na pewno będzie się roiło. Pochodź wtedy po chodnikach i patrz pod nogi, to powinnieneś złapać rójkową królową.
"Turysta nie wie skąd wraca,
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

a więc wygląda na to że w najbliższych dniach nie złapię żadnej królowej :)
no cóż, trzeba będzie poczekać trochę.

A powiedzcie mi jeszcze czy za arenę może posłużyć pojemnik - case na 100płyt.
Za gniazdo, komory posłużą mi próbówki, szklane naczynia z laboratorium więc z tym problemu. Jedynie arena mnie nurtuje.
Ile komór - próbówek mogę wykorzystać do podglądania mrówek.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
Awatar użytkownika
MAck
Posty: 573
Rejestracja: śr 12 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

pn 26 lip, 2010

Napisz skąd jesteś, może ktoś poratuje mrówką ;)

Nie wiem jak wygląda ten pojemnik ale nie ma tu jakiś rygorystycznych wymagań. Poprzeglądaj te linki a zorientujesz się co ludzie stosują:
viewforum.php?f=29
http://fourmis.elevage.free.fr/BA/BA.php
http://curtus.pl/?produkty=23
http://www.mrowkoyad.pl/index.php?cPath=30

Na początku daj 1 probówkę (stosownie przygotowaną) a później, gdy kolonia będzie już większa o ile będziesz chciał dalej bazować na probówkach to dokładaj kolejne.
Awatar użytkownika
Drwal
Posty: 815
Rejestracja: pt 29 sty, 2010
Lokalizacja: Katowice

pn 26 lip, 2010

Jeśli uda Ci się uszczelnić to opakowanie tak żeby mrówki Ci nie uciekały to nie widzę przeszkód. Co do próbówek na dłuższą metę gniazda próbówkowe są problematyczne. Na razie może być jedna próbówka. Jakoś na wiosnę będziesz musiał pomyśleć o jakiejś części gniazdowej. Do tego czasu zapoznasz się na tyle z mrówkami że już samodzielnie podejmiesz decyzje jak ona ma wyglądać.
główny maruda
Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

Mieszkam w okolicach lublina. Więc ewentualny dojazd do lublina nie byłby problemem.

Jeśli chodzi o próbówki to są dużo większe niż przykładowo te - http://photos.fourmis.free.fr/media/308 ... olonie.jpg moje mają około 20 cm długości i około 2cm średnicy.

Pojemniki są dużo jeśli chodzi o średnicę.
Na brak ewentualnych próbówek nie będę narzekał gdyż mam ich pod dostatkiem.
Lecz najbardziej mi zależy na tym by mrówkom było jak najlepiej. Czy zalewając wodą część próbówki wystarczy im to na całą kolonię? Wyczytałem że Lasius niger lubi wilgotne gniazda i zastanawiam się nad dodatkową próbówką pełną wody z watą oddzielającą wodę od korytarzy.


opakowanie jest szczelne, zakręcane ma w środku rdzeń prowadzący do dna pudełka, myślę że go przebuduję i będzie mi służył jako podajnik wody z miodem. Jeśli myślicie że to głupi pomysł to się go pozbędę.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
Awatar użytkownika
Drwal
Posty: 815
Rejestracja: pt 29 sty, 2010
Lokalizacja: Katowice

pn 26 lip, 2010

Właśnie trzymam takie pudełko w reku i myślę że to całkiem fajny pomysł :D Tylko musiało by być do góry nogami (czyli czarnym nieprzezroczystym do góry ) co utrudni obserwacje koloni. Bolec na twoim miejscu bym wyciął przy samej zakrętce a w jego miejsce wstawił wentylacje. Co do probówki to taka jedna wystarczy. Daj im z 3-4 centymetry wody. one już sobie ustawią wilgotność :-) Możesz jeśli bardzo chcesz wstawić do środka jakąś przegrodę tak by gradient wilgotności był różny w różnych miejscach.
główny maruda
Tidude
Posty: 157
Rejestracja: pn 26 lip, 2010
Lokalizacja: Poniatowa

pn 26 lip, 2010

Drwal pisze:Właśnie trzymam takie pudełko w reku i myślę że to całkiem fajny pomysł :D Tylko musiało by być do góry nogami (czyli czarnym nieprzezroczystym do góry ) co utrudni obserwacje koloni.
czy utrudni ciężko powiedzieć. Ale ściana boczna jest przejrzysta. Bardziej mnie będzie ciekawiło co się dzieje w próbówce, naczyniach i wężykach. :)

Ale puki co muszę zdobyć królową. A pogoda za oknem nie napawa optymizmem.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates

Są: C.vagus
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pn 26 lip, 2010

dexter688 pisze: Istnieją jednak gatunki (nie w Polsce) u których robotnice mogą składać normalne, zapłodnione jaja z których wyklują się robo np. Harpegnathos venator.
Zły przykład. H. saltator pasuje jak najbardziej. O tym że Harpegnathos venator posiada gamergaty nic jak dotąd nie wiadomo.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Drwal
Posty: 815
Rejestracja: pt 29 sty, 2010
Lokalizacja: Katowice

pn 26 lip, 2010

Robotnice składające jaja to nie tylko gemergaty.
główny maruda
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pn 26 lip, 2010

Z tego co mi wiadomo to robotnice Harpegnathos venator nie potrafią składać zapłodnionych jaj więc wsio ryba. :-o Ale warto zapamiętać. Znasz jakieś przykłady?
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Drwal
Posty: 815
Rejestracja: pt 29 sty, 2010
Lokalizacja: Katowice

pn 26 lip, 2010

Myrmica gulosa robotnice składają jaja ale nie są gemergatami ponieważ nigdy nie przejmują funkcji królowej. Robotnice któregoś amerykańskiego gatunku Harpagoxenus czasem po udanej wyprawie rabunkowej pozostają w złupionym gnieździe gatunku niewolniczego i tam składają jaja z których lęgną się samce. Nie pamiętam czy te robotnice mogły być zapłodnione.
główny maruda
Awatar użytkownika
dexter688
Posty: 593
Rejestracja: wt 11 sie, 2009
Lokalizacja: Iwonicz

wt 27 lip, 2010

Harnaś pisze:
dexter688 pisze: Istnieją jednak gatunki (nie w Polsce) u których robotnice mogą składać normalne, zapłodnione jaja z których wyklują się robo np. Harpegnathos venator.
Zły przykład. H. saltator pasuje jak najbardziej. O tym że Harpegnathos venator posiada gamergaty nic jak dotąd nie wiadomo.
Masz rację, pomyliło mi się. Chodziło mi o saltator a napisałem venator :p To przez to, że ostatnio na mrówczym targowisku Artur kupił H.venator i tak mi się pomięszało. :D
"Turysta nie wie skąd wraca,
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

wt 27 lip, 2010

Widzisz Drwalu, ty mówisz o robotnicach składających jaja (ogólnie) a ja odnoszę się do stwierdzenia dexter688'a o robotnicach składających zapłodnione jaja.
Otóż powszechnie znanym zjawiskiem jak wcześniej wspominał MAck, jest możliwość złożenia jaj przez osierocone robotnice. Jaja te jednak są niezapłodnione i wyrastają z nich samce. Ten zabieg ma na celu uwolnienie do natury genów umierającej kolonii.
Natomiast robotnice mające możliwość składania zapłodnionych jaj to właśnie gamergaty. Czy chcemy tego, czy nie tak wynika z definicji, gdyż gamergat to nic innego jak zapłodniona robotnica składająca jaja. :D
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Drwal
Posty: 815
Rejestracja: pt 29 sty, 2010
Lokalizacja: Katowice

wt 27 lip, 2010

A nie doczytałem o co chodzi myślałem że ogólnie o składanie jaj
Czy chcemy tego, czy nie tak wynika z definicji, gdyż gamergat to nic innego jak zapłodniona robotnica składająca jaja.
Z definicji to gemergat jest robotnicą mogącą ulec zapłodnieniu i mogącą składać zapłodnione jaja. W przypadku Leptothorax tuberum występuje liczna kasta normalnych królowych i w normalnej sytuacji robotnice nie składają jak jednakże w przypadku śmierci wszystkich królowych robotnice składają jaja z których legną się robotnice. Z definicji kasty wiemy że robotnice nie może zmieć swojej przynależności do kasty w ciągu życia.
A nie doczytałem o co chodzi myślałem że ogólnie o składanie jaj
główny maruda
ODPOWIEDZ