jedzonko

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

goonie
Posty: 10
Rejestracja: ndz 17 wrz, 2006
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

pn 06 lis, 2006

Co jeszcze oprocz much jako zrodlo (glownie) bialka mozna podawac mrowkom. Zbliza sie zima i nie chce aby byly glodne, probowalam wysuszonych larw ochotek ale jakos nie chca sie za to zabrac. Czekam na sugestie.
"Aby poznac miliony skrzydel i odnozy entomolodzy zyja dluzej"
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

pn 06 lis, 2006

goonie pisze:Co jeszcze oprocz much jako zrodlo (glownie) bialka mozna podawac mrowkom. Zbliza sie zima i nie chce aby byly glodne, probowalam wysuszonych larw ochotek ale jakos nie chca sie za to zabrac. Czekam na sugestie.
Najlepiej kupić tzw. dzikuny czyli białe robaki. Łowi sie na nie ryby. Jedno opakowanie starczy na całą zime a kosztuje ok. 2 zł

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Mr.Q
Posty: 200
Rejestracja: pt 26 maja, 2006
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontakt:

pn 06 lis, 2006

Dziukny, pinki, białasy - jest wiele nazw. Proponuje asekuracyjnie poprosić o larwy much - to jest dokładnie to, a nazwa jakże uniwersalna! :D

Pozdrawiam, Mr.Q
POZDRAWIAM! Mr.Q Chamaeleonid

http://picasaweb.google.pl/MrQ1987

http://www.mynight.pl/
Awatar użytkownika
MAck
Posty: 573
Rejestracja: śr 12 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

wt 07 lis, 2006

Mr.Q pisze:pinki
co do pinek ;) kupiłem ostatnio opakowanie
niestety mam tylko jedną maluśką kolenie do karmienia (reszta śpi) i zdążyłem może dać im 5-6 robaczków a reszta się przepoczwarzyła :/
w jakich warunkach trzymacie pinki by przedłużyć długość istnienia postaci larwalnej?
u mnie lodówka okazała się nie wystarczająca
Awatar użytkownika
Mr.Q
Posty: 200
Rejestracja: pt 26 maja, 2006
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontakt:

wt 07 lis, 2006

Lodówka naprawdę wystarcza - dolna półka, temp 3-4 stopnie celcjusza i u mnie do 2 miechów wytrzymują
POZDRAWIAM! Mr.Q Chamaeleonid

http://picasaweb.google.pl/MrQ1987

http://www.mynight.pl/
Awatar użytkownika
MAck
Posty: 573
Rejestracja: śr 12 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

wt 07 lis, 2006

Mr.Q pisze:Lodówka naprawdę wystarcza - dolna półka, temp 3-4 stopnie celcjusza i u mnie do 2 miechów wytrzymują
Hmmm ja mam w lodówce koło 10C i jeszcze umieściłem je na samej górze... a co z przetrzymywaniem ich w zamrażarce?
Ostatnio zmieniony wt 07 lis, 2006 przez MAck, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mr.Q
Posty: 200
Rejestracja: pt 26 maja, 2006
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontakt:

wt 07 lis, 2006

Zginą - wszystko zginie w naszych zamrażarkach. Pinki potrzebują do rozwoju wysokiej temperatury, ale jak schłodzisz je poniżej 5C, to mrówki będą miały kostki lodu na upalne dni lub mrożonki (FROSTA, smaczn i prosta :D). Możesz je zamrozić i w miare potrzeb rozmrażać w ciepłej wodzie (byle nie wrzątku, bo sie rozgotują, rozłożą i BŁEEE jest takie coś z zapachu i wodoku :D).

Pozdrawiam, Mr.Q
POZDRAWIAM! Mr.Q Chamaeleonid

http://picasaweb.google.pl/MrQ1987

http://www.mynight.pl/
dzika_mrowka
Posty: 411
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: okolice Warszawy

wt 07 lis, 2006

mi tez te robactwo lezy na dolnej polce w lodowce a i tak po jakims tygodniu lub dwoch sie przepoczwarza i mam powoli dosyc kupowania pudelka, z ktorego zuzyje tylko kilka robakow...
Dominik
Posty: 376
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

wt 07 lis, 2006

Można podawać kawałeczki mrożonego mięsa lub wątróbki i podawać (kupować) robaczki raz miesiąc, czy półtora. Mrówki nie pogardzą również poczwarkami much i imago.
Oczywiście najlepsza dieta, to urozmaicona dieta – ale do wiosny nic się złego nie stanie.

Ps. Mack, Dzika_mrówka, bądźcie tak uprzejmi i sami powstawiajcie wielkie litery do Waszych postów, pls.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
goonie
Posty: 10
Rejestracja: ndz 17 wrz, 2006
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

wt 07 lis, 2006

Mrówki nie pogardzą również poczwarkami much i imago

Wlaśnie piszę o tym, że zbliża się zima i to raczej problem ze znalezieniem osobników dojrzałych jakichkolwiek owadów. Co do mrożonego mięsa to mrówki u mnie raczej nim gardzą :roll: . Zatem chyba zdobędę się na sposób z larwami much i kupie je w zoologicznym.
"Aby poznac miliony skrzydel i odnozy entomolodzy zyja dluzej"
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

wt 07 lis, 2006

Hmmm... a może mrówki mogłyby również spożyć przepoczwarzone dzikuny? Zrobić trzeba tylko dziurkę żeby mogły się wessać ;)


Poprawił Johnbol.
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006

śr 08 lis, 2006

moje nie potrzebują dziurki :) ostatnio dałem im taką wielką muchę to odgryzły kończyny i wżarły się bezproblemowo do środka :twisted:
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

śr 08 lis, 2006

Własnie dałem swoim mrówkom kawałek szynki wędzonej. Zjadły ze smakiem :D
ODPOWIEDZ