Mam pytanie dotyczące gatunku Lasius fuliginosus...
U moich kartonówek jest kilkadziesiąt robotnic Lasius niger/alienus, kilkadziesiąt robotnic Lasius umbratus, 3 robotnice kartonówki (podrzucone jako larwy... a co najlepsze one najbardziej zajmują się gniazdem a nie L.umbratus...) Larwy pojawiły się u nich dawno temu... Chyba kilka miesięcy temu :/ a do teraz się żadna nie przepoczwarczyła poza tymi 3 podrzuconymi :/ co może być tego powodem ?? Warunki od 2 dni mają wzorowe... 1/2 formikarium wilgotna, temp ok. 23-25*c, karmie je miodem z wodą i świerszczami... co ciekawe Lasius umbratus bardzo chętnie obrabia świerszcze w przeciwieństwie do nigerków, które zresztą są dużo mniej aktywne w życiu społecznym mojej koloni...
Może ktoś miał podobny problem ?? Dodam jeszcze, że larwy są ruchliwe i zajmują się nimi ciągle robotnice...
Pozdrawiam
L. fuliginosus.
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Witam 
Piotr - jedyne, co mi się nasuwa obecnie, to cytat "Warunki od 2 dni mają wzorowe..." - jeżeli dotąd takowe nie były, sugeruję jeszcze sporo cierpliwości ;P
Swoją drogą, to również i mnie dziwi niezwykle długi czas rozwoju larwalnego oraz przeobrażania u tego gatunku.
Piotr - jedyne, co mi się nasuwa obecnie, to cytat "Warunki od 2 dni mają wzorowe..." - jeżeli dotąd takowe nie były, sugeruję jeszcze sporo cierpliwości ;P
Swoją drogą, to również i mnie dziwi niezwykle długi czas rozwoju larwalnego oraz przeobrażania u tego gatunku.
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Tak luźno nawiązując do tematu; moje L. flavus ze złapanej we wrześniu 2005 królowej mają niewiele więcej robotnic i larw, co nigerki z królowych złapanych w sierpniu 2006, a na pierwsze robotnice L. flavus czekałem bodajże do grudnia 2005. Jedyna różnica to wielkość, nowe flavuski są już wyraźnie większe. Co ciekawe, nie znalazłem jeszcze żadnego trupka u flavusów.
Zaznaczam, że nie podgrzewam tych kolonii, są w temp. pokojowej, tj. 20 st. C wzwyż i wszystkie mają podobne warunki do rozwoju, a do jedzenia podaję przede wszystkim mieszankę (żółtko&miód&agar&witaminy) plus owady lub mięso.
Zaznaczam, że nie podgrzewam tych kolonii, są w temp. pokojowej, tj. 20 st. C wzwyż i wszystkie mają podobne warunki do rozwoju, a do jedzenia podaję przede wszystkim mieszankę (żółtko&miód&agar&witaminy) plus owady lub mięso.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Ma już ktoś w ogóle na tym forum odchowane pierwsze robotnice?
Ja mam 
I ile liczy pierwsze pokolenie robotnic? Tyle co u L. niger? W ogóle to opiszcie coś, dajecie jakieś fotki itd!
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
Ehhh... chyba fałszywy alarm...
Kolonia, dziennie pożera ok 3-5 sporych kropli miodu + 3-4 pająki (tzw. babolowce) kto ma piwnice ten wie co to za stworki
Larwy, od kiedy mam te kartonówki urosły prawie 2X... są non stop ruchliwe i mam nadzieje że przy tym tempie wzrostu za tydzień, może dwa się przepoczwarzą
Jak skombinuję aparat cyfrowy to dam fotki do galerii…
Pytanie do Devil_ i PIOTR, :
Jak długo trwał rozwój od jaja do dorosłej robo u waszych kartonówek???
Czym je karmicie?? i jakiej wielości są pierwsze robo kartonówek??
Mrówkolew - Ile liczy pierwsze pokolenie robotnic nie da się jednoznacznie określić... to zależy w bardzo dużej mierze od wielkości kolonii do której dajemy królową... Oczywiście też od karmienia i innych drobnych szczegółów...
PS. dzisiaj moje kartonówki dostały kopa białkowego - mieszanka miodu z jajkiem (nie stosuję witamin, nigdy nie stosowałem i stosować nie zamierzam) i nawet im zasmakowało, aczkolwiek nie zamierzam rezygnować z owadów ze względu min. na witaminki, które każdy owad ma w sobie...
Pozdrawiam
Poprawił Johnbol.
Kolonia, dziennie pożera ok 3-5 sporych kropli miodu + 3-4 pająki (tzw. babolowce) kto ma piwnice ten wie co to za stworki
Larwy, od kiedy mam te kartonówki urosły prawie 2X... są non stop ruchliwe i mam nadzieje że przy tym tempie wzrostu za tydzień, może dwa się przepoczwarzą
Jak skombinuję aparat cyfrowy to dam fotki do galerii…
Pytanie do Devil_ i PIOTR, :
Jak długo trwał rozwój od jaja do dorosłej robo u waszych kartonówek???
Czym je karmicie?? i jakiej wielości są pierwsze robo kartonówek??
Mrówkolew - Ile liczy pierwsze pokolenie robotnic nie da się jednoznacznie określić... to zależy w bardzo dużej mierze od wielkości kolonii do której dajemy królową... Oczywiście też od karmienia i innych drobnych szczegółów...
PS. dzisiaj moje kartonówki dostały kopa białkowego - mieszanka miodu z jajkiem (nie stosuję witamin, nigdy nie stosowałem i stosować nie zamierzam) i nawet im zasmakowało, aczkolwiek nie zamierzam rezygnować z owadów ze względu min. na witaminki, które każdy owad ma w sobie...
Pozdrawiam
Poprawił Johnbol.
pozdrawiam
Ja zdjecia porobie jak w koncu dojdzie do mnie statyw, niestety polska poczta leci sobie w kulki ostatnio. Rozwoj jaj trwal dosyc dlugo, nie pamietam juz ile, ale gdzies chyba o tym kiedys pisalem :P
Moje dostaja mieszanke jajko-miód-reptivite + swierszcze, bardziej preferuja pokarm plynny.
Pierwsze robo byly bardzo malusie, niewiele wieksze (jak nie takie same) od pierwszych robo nigerka, tylko ladniejsze
Pozdrawiam.
Moje dostaja mieszanke jajko-miód-reptivite + swierszcze, bardziej preferuja pokarm plynny.
Pierwsze robo byly bardzo malusie, niewiele wieksze (jak nie takie same) od pierwszych robo nigerka, tylko ladniejsze
Pozdrawiam.
No tak mniej-więcej. U mnie Lasius niger pierwsze pokolenie waha się zawsze od 7 do 13 robotnic. Podobno L. fuliginosus składa olbrzymią ilość jajek na początek dlatego mnie to ciekawiPiotrG pisze:Ile liczy pierwsze pokolenie robotnic nie da się jednoznacznie określić... to zależy w bardzo dużej mierze od wielkości kolonii do której dajemy królową... Oczywiście też od karmienia i innych drobnych szczegółów...
A to bardzo ciekawe...Devil_ pisze:Pierwsze robo byly bardzo malusie, niewiele wieksze (jak nie takie same) od pierwszych robo nigerka, tylko ladniejsze
A jak będzie wyglądać ich gniazdo w przyszłości? Ja w przyszłym sezonie też planuję hodowlę. Kiedy kolonia się rozrośnie zrobię im kilka małych aren połączonych do tej największej (w której jest również część gniazdowa) długimi rurkami. To powinno im zapewić dobre warunki
Pozdrawiam!
L.fuliginosus składa rzeczywiście masę jaj - to, ile z nich zostanie wychowanych, zależy (tak jak mówi Piotrek) od ilości robotnic zajmujących się nimi - 1 do 100 w/g moich własnych doświadczeń, podejrzewam, że w naturze może ich być znacznie więcej 
Fotki porobię mając troszkę więcej czasu, obecnie mam "sezon na Mikołaja"
Mrówkolew - za te rurki, to bym Cię prześwięcił

Fotki porobię mając troszkę więcej czasu, obecnie mam "sezon na Mikołaja"
Mrówkolew - za te rurki, to bym Cię prześwięcił
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Hehe, wybacz ale lepszego pomysłu nie mamPIOTR pisze:Mrówkolew - za te rurki, to bym Cię prześwięcił
.png)