Lasius brunneus w domu O.o

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

psylocybina
Posty: 3
Rejestracja: ndz 12 lis, 2006

pt 22 gru, 2006

(moderator prosi: opisz dokładnie nie tylko w temacie ale i w treści!)... mrówki te raczyły ulokować się w mojej łazience, zawsze chciałem mieć "kolorowego" Lasiusa więc nie mam ochoty ich zabijać, niestety na wprowadzenie się wybrały zły moment ( święta - goście) Rodzice szaleją bo chcą je jak najszybciej wytępić muchozolem, bardzo prosiłbym o o szybka odpowiedź w jaki sposób wywabić królową z gniazda, liczy sie każda godzina bo nie wiem kiedy mama będzie chciała zacząć porządki
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

pt 22 gru, 2006

Gdzieś tu już był tego opis. poszukaj trochę. Musisz sprawić im lepsze warunki niż mają za krawężnikiem, w murze czy gdzie tam indziej. Możesz postawić przy wejściu do ich siedziby wilgotną probówkę...

Pozdrawiam!
psylocybina
Posty: 3
Rejestracja: ndz 12 lis, 2006

pt 22 gru, 2006

cóż czytałem że można podstawić im pod mrowisko siedlisko z lepszymi warunkami do życia tak też zrobiłem, problem tkwi w tym że przecież w łazience jest stała dobra wilgotność i strzykawka z mokrym wacikiem w środku nie wiele pomoże. A mama tylko czai się z muchozolem ;p
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

sob 23 gru, 2006

Więc obsyp całe ich gniado solą. Podobno odstrasza ona mrówki, a potem postaw im probówkę a w niej trochę miodku na zachęte :)

Pozdrawiam!
Tommygun
Posty: 235
Rejestracja: ndz 05 mar, 2006
Lokalizacja: Krosno

ndz 21 sty, 2007

Pamiętam, jak kilka lat temu „przytargałem” sobie z lasu piękny, sosnowy korzeń o fantastycznym – „mrocznym” - kształcie. Oczyściłem go jeszcze podczas wycieczki i przyciąłem do mniejszych rozmiarów w celu łatwiejszego transportu. Niestety, nie przyglądnąłem mu się wystarczająco uważnie…

Po drewnie chodziły 2 małe mróweczki, ot takie sobie „tetramoriumki” koloru żółtego. Myślę sobie: „pewnie jakieś Myrmice, tylko trochę za jasne, no ale co by to mogło być innego?” Zdmuchnąłem je na ściółkę będąc pewien, że bez problemu znajdą drogę do domu… Tymczasem, ich dom „poszedł” ze mną do mojego domu! Gdzieś, w którymś pęknięciu musiało znajdować się gniazdo jakiegoś - prawdopodobnie - Leptothorax’a.

Konar ów leżał jakiś czas na balkonie a ja, nie wiedząc jaki skarb w sobie kryje, zdążyłem o nim zapomnieć, dopiero po kilku tygodniach został przerobiony na różne ozdoby – głównie do formikariów.

Po kilku miesiącach (!) od znalezienia korzenia, na parapecie (wewnątrz mieszkania) zauważyłem małą, żółtą mrówkę… Nie przejąłem się tym zbytnio gdyż często zdarzało mi się przez przypadek zanieść do mieszkania przedstawicieli rożnego rodzaju „robactwa”. Gdy po kilku dniach znów zobaczyłem taką sama mrówkę, w tym samym miejscu postanowiłem to sprawdzić i podałem jej pod same czułki kroplę miodu. Ciśnienie mi podskoczyło gdy po skosztowaniu owad pobiegł szybciutko w stronę framugi (czy jak to się tam zwie) i „wetknął się” w maleńką szparkę dzielącą parapet i trójkątną w przekroju listewkę. Po chwili ze szparki zaczęło wychodzić coraz więcej mrówek. A po kilkunastu minutach przy „miodopoju” było ich około 10! Gdy oglądnąłem sobie parapet dokładniej, w rogu znalazłem pajęczynę z małym kątnikiem… Pod i na pajęczynie leżała masa trupków! Więc skoro jest ich tak dużo (względnie) to na pewno mam do czynienia z kompletną kolonią – z królową!

No i do czego zmierzam… Nie udało mi się tych mrówek wyciągnąć.

Próbowałem rożnych metod ale w ostateczności kolonia najprawdopodobniej została zgładzona podczas wymiany okien. A szkoda…
Semper Fi!
psylocybina
Posty: 3
Rejestracja: ndz 12 lis, 2006

wt 23 sty, 2007

Eh brunneusy to piękny gatunek mrówek ale z tego co piszecie czeka je raczej śmierć ;/
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

śr 24 sty, 2007

Hehe, Tommygun ten brunneus co mi przysłałes to chyba nie brunneus...
Wydaje mi się że to emarginatus, wszystkie robo sa brazowe i przypominaja nigerka... Jedynie matka jest mniejsza.
rzepa żepa ziepa ziepa
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica

śr 24 sty, 2007

Obrazek
To robotnice L.brunneus, natomiast robotnice L.emarginatus mają czarne główki i odwłoki a tułów czerwonawy.
Dodam, iż królowa L.brunneus jest sporo mniejsza niż nigerek i jednolicie ubarwiona (połyskliwy ciemny brąz), L.emarginatus zaś nie ustępuje nigerkowi gabarytem i ma tułów zdecydowanie jaśniejszy niż głowa i odwłok, zależnie od oświetlenia, pomarańczowawo brązowy do czerwonego.
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Tommygun
Posty: 235
Rejestracja: ndz 05 mar, 2006
Lokalizacja: Krosno

śr 24 sty, 2007

A mnie się jednak wydaję, że to Lasius brunneus... :)

- tak jak powiedział Piotr, królowa jest mniejsza od Lasius niger,
- królowe przyleciały do mnie na balkon (10 piętro) a gatunek ten lubi się wspinać, bo żyje na drzewach,
- królowe zdobyłem wtedy, kiedy odbywała się rójka L. brunneus (gdzieś tak przed wakacjami) - obserwowałem jak uskrzydlone królowe wspinają się na drzewa żeby się "pobzykać",

No. :D Ale jeśli to nie jest L. brunneus (jest, jest... :wink: ) to z góry przepraszam za pomyłkę :)

Ja kiedyś pomyliłem królową Lasius emarginatus z Lasius umbratus. Taki byłem ucieszony jak ją złapałem! :) A jak udało mi się jej podłożyć kilka L. niger i jak potem już było ich kilkadziesiąt w formi z królową - "łojacie!" :D I wreszcie, jak widziałem kilka razy, że się "całują" no to już był "cycuś-malina" :o ... Aż w końcu królowa się wzięła i zdechła... Nieprzewidywalne te mrówki ;)
Semper Fi!
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

śr 24 sty, 2007

Nie wiem jak można pomylić Lasius emarginatus z Lasius brunneus! :P
Ja miałem królową również od Tommyguna i mogę stwierdzić, że to na 100% brunneus. Niestety moja krolowa najpierw przez 2 miesiące wychowywała dwie pierwsze robotnice, a potem jedna po drugiej zdychały, a na końcu zdechła sama królowa, która przestała składać jaja :/ Ci Tommygun Tetramorium za nią wiszę, pamiętam ;)

W przyszłym sezonie spróbuję się jeszcze raz z tym gatunkiem tylko kurde u mnie występuje właściwie znikomo :/ Widziałem bodajże 2 gnizada u mnie...

Pozdrawiam!
Tommygun
Posty: 235
Rejestracja: ndz 05 mar, 2006
Lokalizacja: Krosno

śr 24 sty, 2007

U mnie jest bardzo dużo tych mrówek a na dodatek same wlatują do mieszkania i na balkon :) Więc Ci nałapię :) i innym też jak będa chcieli :)
Semper Fi!
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

śr 24 sty, 2007

Psylocybina pisze że ma inwazje brunneusa w łazience. Tak mi się coś wydaje (mogę się mylić oczywiście) że to w tym przypadku jest jednak emarginatus. Gatunek ten bowiem powszechnie znany jest z tego że zamieszkuje w domach, w konstrukcjach drewnianych, w szczelinach, w kanałach wentylacyjnych itp. W Niemczech uznawany jest za szkodnika tak jak mrówka faraona. W mojej łazience latem można spotkaćsporo tych mróweczek i nawet miałem ich rójkę w pokoju. Zamieszczę fotki niebawem.
Brunneus natomiast to raczej nieśmiały gatunek.
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica

śr 24 sty, 2007

Oba gatunki należą do chętnie odwiedzających stare budownictwo - spora kolonia brunneuska odwiedza mi co roku na wiosnę wiaderko z odpadkami stojące na hali z produkcją świerszcza. Na Śląsku podobno brunneusek dokucza mieszkańcom starych kamienic w sposób "faraonkopodobny" ;)
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

czw 25 sty, 2007

No to w takim razie mamy kolejnego "szkodnika" :lol:
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

czw 25 sty, 2007

Taak, tylkoże po bliższym podejżeniu i porównaniu z obrazkami, wydaje mi się że robotnice to ani brunneus ani emarginatus (choc królowa bardzo podobna do tych emarginatusów z galerii). Mimo wszystko nie gniewam sie, Tommy, dzieki tobie mam teraz jakis hmmm dziwny gatunek.
Drugie pokolenie w drodze, może te pierwsze robotnice były jakies hmm próbne...
rzepa żepa ziepa ziepa
ODPOWIEDZ