geb88 pisze:ja się na hardwaro-software'owych zagwozdkach nie znam, ale mam pytanko. Czy taki Kowalski jak ja, mógłby czasem podejrzeć Twoje mrówki?

Jeśli zrobię to tak jak planuję, to jak najbardziej

. Zakup odpowiedniego sprzętu (stację NAS i dysk 3TB już mam, jeszcze kamerkę muszę kupić) i konfiguracja trochę potrwa, ale mam nadzieję, że uda mi się to w rozsądnym czasie przygotować.
bogdans pisze:No właśnie też miałem podobny pomysł (mrówki online)ale nie wiedziałem do końca jak się za to zabrać. Ale porządkując... potrzebne będą:
1.Połączenie internetowe
2.Prosty komputerek robiący za serwer
3. Kamera połączona do tegoż serwera
Ale...
Załóżmy, że połączenie to 256 kb wychodzące... chyba trochę mało aby to wszystko płynnie chodziło? Kolor, zoom i tak z 20 fps. Poprawcie mnie gdybym się mylił.
Po drugie... Czy mrówki o rozmiarach lasius niger będą dobrze widoczne czy jedynie min.
m. barbarus lub też gmachówki.
Po trzecie... Nagle na stronę wchodzi 100 osób albo więcej i co... każdy ma nagle 1 fps bo np. serwer za słaby? albo przepustowość łącza siada?
Gdyby ktoś był "kierunkowy" w stronę informatyki lub znał odpowiedzi na te pytania to skrobnijcie coś please

256 kbps to trochę mało, ale to też zależy od rozdzielczości, ilości klatek, kompresji itd. Ja mam upload coś koło 5 Mbps i jeszcze chcę przyspieszyć, więc mam nadzieję, że wystarczy na porządną jakość

. Jeśli łącze jest niezbyt szybkie, to proponowałbym zrobić inaczej. Mianowicie serwer udostępniający zrobić "na zewnątrz". Czyli albo załatwić sobie serwer po znajomości, albo wykupić miejsce na jakimś serwerze i wtedy robisz tak: Twój komputer udostępnia transmisję tylko temu serwerowi (ergo Twoje łącze jest obciążone tylko przez jednego użytkownika), a ten serwer przesyła to do reszty chętnych. W takiej konfiguracji jest szansa, że nawet jak się 100 ludzików zabierze za oglądanie, to będzie to rozsądnie działało.
Trochę nie w kolejności odpisuję

. Teraz Twoje punkty:
1. TAK
2. TAK i NIE
3. TAK
Wyjaśnienie dla punktu drugiego: możliwe jest zamontowanie kamery, którą podpina się nie do USB, tylko jako osobny element sieci IP. Wtedy wystarczy ją podpiąć do routera i voila, mamy dostęp do obrazu przez protokół IP. W takim przypadku odpada potrzeba oddelegowania komputera na serwer w domu. Ułatwia to też zrobienie takiej konfiguracji o jakiej mówiłem poruszając sprawę wolnego łącza. Serwer zewnętrzny łączy się bezpośrednio z kamerą i zrobione.