Po pierwsze - robotnice wchodzą do wody w "poszukiwaniu" - czego, to już nie wiem w tym konkretnym przypadku. Może tym razem gniazdo jest przesuszone, przegrzane, zbyt jasno oświetlone, brak odpowiedniego żarełka, brak miejsca itd. - potrzeba by poszukać przyczyn eksperymentalnie.
Po drugie - w kompakciku i Rca ogrzewamy jedynie arenę, głównie z tej przyczyny, że są to modele zamknięte a w takiej sytuacji ograniczonego przewiewu istnieje ryzyko wystąpienia efektu cieplarnianego bezpośrednio w gnieździe - w naturze nagrzewana jest powierzchnia gruntu przecież a nie wnętrza podziemnych gniazd. Pieniek natomiast jest modelem otwartym a ogrzanie jego górnych partii, jest analogiczne do tego, co występuje w naturze, tak więc mrówy mają wybór miejsca gniazdowania.
.png)