Zielono mi

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Johnbol
Posty: 138
Rejestracja: śr 19 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

pt 25 lis, 2005

Witam!
Tak z braku innych pomysłów na tematy i panującego na forum ogólnego "zastoju" postanowiłem wymyśleć nowy temat, który raczej nie wywoła sporej dyskusji ale mnie on jednak nurtuje. :)

Otóż chciałem się dowiedzieć, jak Piotr zdobywa pewne materiały do dekoracji formicariów. Konkretnie chodzi mi o mech. Zawsze uważałem tą roślinę, mimo jej "pospolitości", za wdzięczny element "wystroju" lasów. Pamiętam, jak często zastanawiała mnie mnogość form występowania mchu, mimo tego, iż raczej nie jest to złożony organizm w porównaniu z innymi roślinami (choć mogę się mylić - edukację w dziedzinie biologi zakończyłem daaawno temu). Miło wspominam, gdy jako dziecko mogłem się rozłożyć na wielkiej kępie mchu i rozkoszować się szumem lasu. ;)

Wogóle wszystkie elementy "zielonego" wystrojum formicariów są moim zdaniem bardzo efektowną częścią jego wystroju. Jestem również ciekaw rozmaitych roślin epifitycznych w "zbiorach" Piotra. Może ma on w swoim domu "dżunglę równikową" dzięki różnym storczykom i innym tego typu roślinom? Pewnie można by się pokusić o małą galeryjkę na stronie... :D

Natomiast główne pytanie jakie chciałem postawić brzmi: jak można w domowych warunkach "hodować" te miłe dla oka elementy wystroju? Słyszałem, że ze względu na niezłe możliwości regeneracji można mech suszyć i następnie doprowadzić go do stanu pierwotnego poprostu zapeniając mu wilgotne podłoże... Chętnie sam bym spróbował i może kiedyś w przyszłości sam zastosował go do wystroju formicarium własnej roboty ;) lub jakiej kompozycji w stylu bonsai!

Ufff... to się wypisałem ;)
Pozdrawiam!
FABRICATI DIEM, PVNC!
mariusz_s
Posty: 104
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia/Wejherowo
Kontakt:

pt 25 lis, 2005

No cóż, mech najczęściej pozyskuje się z lasu. Należy w tym celu wybierać lasy z dala od ruchliwych tras czy dużych zakładów przemysłowych. Ja osobiście ostatnio kupiłem zielony mech w kwiaciarni koszt 5zł za kwarat o powierzchni 20x20cm..

Co do hodowli mchu to raczej należy hodować go z dala od źródeł wysokich temperatur - takich jak promienniki ciepła, należy pilnować jego wilgotności. Niestety mech jest mało odporny na wysoką temperaturę i niską wilgotność i szybko zamiera.
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."
Awatar użytkownika
Johnbol
Posty: 138
Rejestracja: śr 19 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

pt 25 lis, 2005

Co do miejsca pozyskania to nie miałem wątpliwości ;) jedynie w okresie zimowym może być problem ze zdobyciem zielonego "materiału".
Ale jeśli chodzi o kwiaciarnię to mnie zaskoczyłeś, bo jak długo żyję tak w kwiaciarni mchu na sprzedaż jeszcze nie widziałem! :shock:
Choć w zasadzie nie odwiedziłem zbyt wielu kwiaciarni w moim "wielkim mieście", więc kto wie...
Pozdrawiam
FABRICATI DIEM, PVNC!
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica

sob 26 lis, 2005

Witam :)
Niestety już nie posiadam od jakiegoś czasu "oranżeryjki" z epifitami - została zapomniana wraz z przeprowadzką z domu Rodziców, kilka lat temu :(
Obecnie jedynie korzystam z doświadczeń jakie nabyłem przez kilka lat zabawy ze storczykami i bromeliami - roślinek tych używam w celu urozmaicenia wystroju formicariów, kupując je po prostu gdzie się da.
Mech oczywiście pochodzi albo z parku, który mam na terenie, albo z lasu - na jedno wychodzi... w każdym razie nie zawsze uda się go utrzymać przy życiu i czasami lepiej jest, pozostawić go całkowicie suchym, wtedy zamiast zgnić, jest nadal zielony ;)
Poza typowym mchem, często do wystroju używam również wszelkich innych "smieci" znajdowanych w terenie, nie wiem czasami, czy to mchy, czy porosty - w każdym razie ważne jest jedno - nie zbieram materiału w pobliżu mrowisk a w jak największym od nich oddaleniu, zabezpiecza to moje mrówy, przed zarażeniem jakimiś swoistymi dla nich pasożytami czy innym badziewiem - gdzie brak mrów, brak i ich "wrogów" - jak dotąd skutkuje ;)
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

ndz 27 lis, 2005

U mnie mech na otwartym wybiegu się nie utrzymał mimo ze spryskiwałem go wodą każdego dnia. Teraz sobie tam leży taki zasuszony i też to fajnie wygląda. W formikarium z zamykaną areną , mech radzi sobie całkiem nieźle i nawet powoli zaczyna się rozrastać :wink:
ODPOWIEDZ