formi z ferrero part 2

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
PREM
Posty: 108
Rejestracja: czw 05 cze, 2008
Lokalizacja: Lublin

sob 20 wrz, 2008

No i zbudowałem, z pudełka po Ferrero rocher ...przy pomocy 6 rocznego syna :mrgreen:
Kosztowało mnie to zdrowia i nerwów co niemiara, dobrze że miałem 2 pudelka, bo w sumie jedno poszło na straty....
poniżej zdjęcia, może macie jakieś sugestie???
A wracając do budowy,
warto wylepić (teraz to już tak szybko nie sprawdzę) całość pudełka przed wylaniem gipsu jakąś spożywczą folia adhezyjną , wstążeczki tez sie przydają, ja nie wylepiłem niczym stąd pierwsze pudełko posłużyło jako forma do formi :mrgreen: trzeba było zniszczyć, bo wstążeczka zamiast z tworzywa była z jakiegoś papierowego szajsu i po prostu rozmokła, stąd warto mieć jednak drugie pudełko :mrgreen:
kwestia plasteliny...nie trzeba wcale rozgrzewać w gorącej wodzie, bo można zapaskudzić pół mieszkania i można zafundować sobie pyskówkę drugiej lepszej polowy....wiem bo przeżyłem.
Plastelina może być lepiona w cienkie makarony, ręcznie nawet, byle n jakiejś desce, czy stolnicy, - uważać na gniew kobiet w domu, przeżyłem ledwie co, jak żona później chciała zrobić pierogi....
Szlifowanie korytarzy bagatelka, wykorzystałem taka małą szlifierkę, szlifowałem pod nieobecność żony więc udało się jakoś uniknąć awantury, ponieważ zdążyłem pościerać wszystko.
Wycinanie dziury w pokrywie, to już gorsza sprawa, ponieważ pudełka te sa wyjątkowo mało odporne na zgniatanie i pękają niestety, więc wiercenie odpada, dobrze się wypala gorącą igłą, w sumie jedyne co można polecić to rozgrzewanie igły i wycinanie termiczne. Wiertarki odpadają. Odpada też żona w kuchni bo wymachując gorącą igłą można narazić się na awanturę, natomiast specjalnie nie śmierdzi :mrgreen:
Ot i tyle wrażeń dzisiaj przeniosłem Formicę s. plus załogę do formi, musi wystarczyć póki co ...
Czekam na krytyczne uwagi jako było nie było początkujący myrmekolog
pozdrawiam

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Miniu
Posty: 709
Rejestracja: pt 08 cze, 2007
Lokalizacja: Gdańsk

sob 20 wrz, 2008

Ogólnie chyba nie wyszło tak źle, chociaź korytarze takie jakieś się wydają niedopracowane (możliwe, że to wina słabego wyostrzenia komór :wink: )

Na drugiej i trzeciej fotce woda jest w środku, czy na zewnątrz pudełka?
Jak zamocowałeś tą siatke po "wypaleniu" igłą?
Łatwo sie odlepiała plastelina od "masy"?
Czego użyłeś do wypełnienia formi?
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez Miniu, łącznie zmieniany 1 raz.
zielczi
Posty: 262
Rejestracja: pt 02 lis, 2007
Lokalizacja: Warszawa

sob 20 wrz, 2008

Na wstępie proponuje małżonkę jakoś wkręcić w "mrówki" to następnym razem sama pomoże :)
Interesuje mnie jak je nawilżasz i czy mrówki nie będą uciekać przy podawaniu pokarmu?
Awatar użytkownika
gn
Posty: 872
Rejestracja: sob 06 maja, 2006
Lokalizacja: Dobrogoszcz
Kontakt:

ndz 21 wrz, 2008

PREM - Wentylacja ok ale długo będzie się suszyć to formi. :-) Następne formikarium będzie lepsze. Na tej rosyjskiej stronie było o tym, że ciężko wyciągnąć. Moim zdaniem budująć takie formikarium trzeba przed wylaniem gipsu zrobić przegrodę (tak aby była miękka i łatwa do wyciągnięcia - np. ze starej podkładki pod myszkę) lub nie zalewać całości gipsem tylko spód i jedną szerszą ściankę. W gipsie mieści się tyle wody, że nie ma potrzeby używać go w tak dużych ilościach. Gdyby korytarze byłyby tylko po jednej stronie, to z drugiej byłoby więcej miejsca na arenę. Wybieg nie musi być płaski. :-)


Zielczi - dobre pytania :-) Nawilżać długo nie trzeba będzie. ;-)

Kliknij na przed chwilą zrobione Zdjęcia formi z ferrero - przyjrzyj się tam są odpowiedzi.
http://formicopedia.org
Awatar użytkownika
PREM
Posty: 108
Rejestracja: czw 05 cze, 2008
Lokalizacja: Lublin

ndz 21 wrz, 2008

Cześć, już odpisuje na powyższe pytania
plastelina odlepia się łatwo, wilgoć niestety - trochę schnąć będzie....mrówy wybrały obie najbardziej suchą komorę na spodzie formi.
Na początek uprzątnęły martwe towarzyszki ( przenosiłem trochę na siłę), wygląda że im się podoba. Co do ucieczek, hmmm jeszcze nic nie uciekło, ale jeśli by na wybiegu było gwarnie to wtedy możliwe. Zastanawiam się czy nie zamontować zwykłego korka z gumy jako otworu do podawania jedzenia.
Z boku profilaktycznie wypaliłem drobny otworek na igłę by (jak wyschnie) a będą braki w nawilżaniu temu zaradzić bez otwierania.

Siatke wykorzystałem z elementu jakiegoś filtra osadzając ją na wcisk, doklejając z zewnątrz klejem, niestety klej spowodował zmatowienie nieładne okolic otworu i teraz zamierzam to estetycznie okleić z zewnątrz.
Generalnie człowiek uczy się całe życie następne formi będzie pewnie lepsze i bardziej przemyślane.
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

ndz 21 wrz, 2008

PREM pisze:niestety klej spowodował zmatowienie nieładne okolic otworu
Hehe, pisałem jakiś czas temu na forum, że tak się dzieje jak klei się tworzywa sztuczne cyjanoakrylami :wink:
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
PREM
Posty: 108
Rejestracja: czw 05 cze, 2008
Lokalizacja: Lublin

ndz 21 wrz, 2008

killy9999 pisze:Hehe, pisałem jakiś czas temu na forum, że tak się dzieje jak klei się tworzywa sztuczne cyjanoakrylami :wink:
niestety nie przeczytałem i na własnej skórze odczułem, ale teraz jestem ciut mądrzejszy :D
ODPOWIEDZ